Take That kumplowi na weselu nie zagrają
Wydaje się, że członkowie brytyjskiego boysbandu za kolegą z zespołu skoczyliby w ogień, a na weselu zagraliby za darmo - i jeszcze zatańczyli... Nic bardziej mylnego. Grzeczni panowie może i są kumplami, ale zarówno na scenie jak i w życiu prywatnym nie stać ich na sentymenty.
- Świńska grypa zaatakowała Backstreet Boys
- Alkohol zabił 33-letniego muzyka Boyzone?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na nową drogę życia wstępuje wokalista grupy, Mark Owen. W listopadzie poślubi swoją dziewczynę Emmę Ferguson, z którą związany jest od 6 lat. Najwyższy czas - para wychowuje dwoje dzieci, 3-letniego Elwooda Jacka oraz 11-miesięczną Willow Rose.
Takiemu to dobrze - przynajmniej poszukiwania kapeli ma z głowy - można by sądzić. Otóż wcale nie! Muzyk ani myśli zatrudniać macierzystą formację w roli grajków weselnych. Możliwość takiego występu wyklucza ze względów czysto finansowych.
"Take That? - zdziwił się Owen. - Na moim weselu? Żartujecie? Nie stać mnie na taki koncert! Ale chłopaki przyjdą towarzysko".
Cóż, trudno się właściwie dziwić. Komu bowiem chciałoby się pracować na weselu najlepszego nawet przyjaciela?










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!