Na nową drogę życia wstępuje wokalista grupy, Mark Owen. W listopadzie poślubi swoją dziewczynę Emmę Ferguson, z którą związany jest od 6 lat. Najwyższy czas - para wychowuje dwoje dzieci, 3-letniego Elwooda Jacka oraz 11-miesięczną Willow Rose.

Takiemu to dobrze - przynajmniej poszukiwania kapeli ma z głowy - można by sądzić. Otóż wcale nie! Muzyk ani myśli zatrudniać macierzystą formację w roli grajków weselnych. Możliwość takiego występu wyklucza ze względów czysto finansowych.

"Take That? - zdziwił się Owen. - Na moim weselu? Żartujecie? Nie stać mnie na taki koncert! Ale chłopaki przyjdą towarzysko".

Cóż, trudno się właściwie dziwić. Komu bowiem chciałoby się pracować na weselu najlepszego nawet przyjaciela?