Koncerty Beyoncé to wyuzdane seks-imprezy
Piękna diwa popu dziś wieczorem zaśpiewa egipskim fanom w Kairze. Nie wszystkich jednak ten występ cieszy. Beyoncé znalazła się na celowniku konserwatywnych muzułmanów egipskich, którzy porównując jej występy do "publicznej seks-imprezy" twierdzą, że dzisiejszy koncert zaburzy równowagę społeczną.
- Shakira i Beyonce walczą na talie
- Znowu hołdy dla Jacksona i triumf Beyonce
- Gwiazda Destiny's Child pokazuje to i owo
- Zaczynała od YouTube, została gwiazdą
- Doda została z pustymi rękoma na gali MTV
- Diwa popu zbacza na indiepopową ścieżkę
- Beyoncé ma szansę na 10 nagród Grammy!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Dlaczego pozwalacie na organizację publicznej seks-imprezy? - pytają przedstawiciele Stowarzyszenia Braci Muzułmanów w liście do władz Egiptu. - Burzycie społeczną harmonię, promując rozpustę i wyuzdanie" - grzmi organizacja.
Egipski organizator nie poddał się naciskom i podkreślił, że nie wszyscy muzułmanie czują się obrażeni występami Beyoncé. "Ja i moi współpracownicy też jesteśmy muzułmanami, ale to nie powstrzyma nas przed ugoszczeniem artystki światowego formatu - tłumaczy Ahmed Beltagi. - Powinniśmy ją podziwiać, a nie krytykować".
Dzień przed występem w Egipcie, artystka gościła w stolicy Niemiec na uroczystości rozdania nagród MTV Europe Music Awards. Opuściła galę z trzema statuetkami: dla najlepszej wokalistki, za najlepszy teledysk do kawałka "Single Ladies (Put a Ring on It)" oraz dla najlepszej piosenki ("Halo").










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!