Dziennik.plMuzyka

Środa, 16 maja 2012

Imieniny: Andrzeja, Jędrzeja, Adama

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 12°C

Wokalisty Vavamuffin podróż po Warszawie

2009-11-23 | Ostatnia aktualizacja: 20:46 | Komentarze: 0 | skomentuj
Okładka płyty "Telehon" Pablopavo & Ludziki

Okładka płyty "Telehon" Pablopavo & Ludziki / Inne

Solowy debiut Pablopavo obala stereotypy, wedle których muzyka popularna opowiada tylko banalne historie. 31-letniemu wokaliście zespołu Vavamuffin na płycie "Telehon" udała się rzecz niezwykła: dźwięki miejskiego undergroundu połączył z uniwersalnym przekazem, a błoto podwórek współczesnej Warszawy zmieszał z poezją dawnych bardów.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Telehon"
Pablopavo & Ludziki
Wyd. Karrot Kommando 2009


Dramaty cichych bohaterów stolicy wymiksowane z eklektycznymi brzmieniami z najwyższej półki, jazzem, hip-hopem, funkiem, afrobeatem, klezmerką, elektroniką, ballada z reggaemuffin - stylem rodzimej formacji Pablopavo, warszawskiego kolektywu Vavamuffin - oto, co czeka nas po uruchomieniu odtwarzacza z płytą "Telehon".

Ostatnio taka sztuka udała się Muńkowi Staszczykowi i Kazikowi, którzy morderczym balladom nadawali rockowy sznyt. "Tę burzę włosów każdy zna, przy ustach dłoni chwiejny gest", ryczał Kazik w "Celinie", i był to chyba największy paradoks polskiej piosenki, który utorował drogę brutalnej poezji śpiewanej na szczyty list przebojów. Płyta "Telehon" to też taki paradoks, choć utworów z niej pewnie zabraknie w stacjach radiowych. Pewnie dlatego że jest to album daleko subtelniejszy i bardziej złożony niż wszystko, czym ostatnio żyła polska muzyka. Nieprzypadkowo zresztą jednym z antybohaterów tytułowej piosenki Pablopavo czyni Radio RMF FM. Bo "Telehon", choć tak subtelny i różnorodny muzycznie, w warstwie lirycznej emanuje negacją: Pablopavo mówi "nie" sprzedajnym politykom, chamstwu, cwaniactwu, przeciętniactwu i wszechogarniającej komercji.

Na bohaterów wybrał sobie zwykłych ludzi, którzy swoją niedoskonałością podtrzymują pamięć o tym, czym była i czym wciąż jest stolica. W pięknej, erotycznie sennej balladzie "C.S.I. Stegny" Warszawa zamienia się w miasto morderców, w kafkowskim "Systemie" pojawiają się motywy wszechogarniającej opresywności i kastowości, które uwypukla klezmerskie brzmienie skrzypiec Radka Polakowskiego.

W wywiadach Pablopavo podkreśla, że współczesne polskie reggae sporo zawdzięcza pierwszym zespołom reggae’owym i punkowym z lat 80. Na "Telehonie" też słychać odniesienia do tego, co najlepsze w naszej muzyce. Jazzująca "Kolejka" z leniwie snującą się między konfesyjnymi wyznaniami marimbą kłania się polskiej szkole jazzu z lat 60. "Primo Rebel", tak jak "Warszawa Wschodnia", to rasowy dub złamany melancholią solówki skrzypcowej, odległym jazgotem trąbek i dyskretnym tłem elektroniki.

Świetną muzykę przewyższają teksty. Pablopavo z nerwem notuje wszystkie zapachy ulic i domów, praską gwarę, slang hiphopowy, ludzki szum z dworców, przystanków, klubów, szkół i imprez. Ale co najważniejsze, to język dający obraz miasta, jakim jest naprawdę – brudnych peryferii Europy, w których pamięć o chwalebnej historii walczy o lepsze (i przegrywa) z chęcią do upiększenia naszego tu i teraz.

Najważniejsza płyta ostatnich kilku lat pewnie nie zdobędzie nominacji do Fryderyka. Nie szkodzi, bo właśnie dlatego Pablopavo i Ludziki nagrali "Telehon" – na przekór stylom i polskim modom.

p

Anna Gromnicka
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«