Dyskografia Kraftwerk zremasterowana
Trzy miesiące temu świat znów oszalał na punkcie The Beatles przy okazji wydania zremasterowanej dyskografii zespołu. Teraz nadszedł czas na boks "The Catalogue" z ośmioma płytami Kraftwerk - splendor może nieco mniejszy, ale wydarzenie równie ważne.
- Techno romantyczny Uwe Schmidt
- Tortoise: Tylko eksperymenty mają sens
- Ojciec chrzestny elektroniki dziś w Polsce
- Były członek Kraftwerk zagra w Warszawie
- Kultowa wytwórnia Warp świętuje 20-lecie
- Depeche Mode. Najlepszy zespół świata?
- Yello postuluje o więcej nonsensu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wynik pojedynku The Beatles vs. Kraftwerk może wydawać się przesądzony już w pierwszej rundzie na korzyść Brytyjczyków. W końcu kto nie poda przynajmniej dziesięciu tytułów piosenek, większości z nich nie zanuci, a do tego jednym tchem nie wymieni nazwisk wszystkich jego członków? Z Kraftwerk może być trudniej: „Das Model”, „Trans-Europe Express”, „Die Roboter”... Wszystkie zaśpiewane po niemiecku albo w ogóle nie mają tekstu. Do tego łatwiej przypomnieć sobie sylwetki robotów niż twarze samych twórców muzyki. Nie mówiąc o tym, że znacznie mniej osób kojarzy nazwę Kraftwerk, a sprzedaż jego płyt zawsze była nieporównywanie mniejsza. Ale czy to znaczy, że niemiecka formacja nie może równać się z Fab Four?
Styl
Wpływ The Beatles na dzisiejszą muzyką jest nieoceniony. Większość zespołów zaczynała od utworów Lennona i McCartneya oraz do dziś ma je w swoim repertuarze. Harmonie wokalne, aranżacje i brzmienie odbiły mocne piętno na latach 60. i doprowadziły do skomasowanej „brytyjskiej inwazji” podobnych zespołów. Natomiast w późniejszym okresie „Revolver” i „Sgt. Pepper’s Lonely Hearts Club Band” The Beatles dołączyli do fali zespołów psychodelicznych, otwartych na eksperymenty również z tradycją orientalną. Kto wie, czy muzycy nie poszliby krok dalej w kolejnej na dekadzie, ale bez wątpienia złożyli podwaliny pod rozwój pop-rocka oraz indie-rocka.
Ale to formuła muzyczna Kraftwerk okazała się bardziej wizjonerska i rozwojowa. Właściwie dopiero na albumie „Techno Pop” pojawił się właściwy termin na jej określenie. Wcześniej jednak nagrania grupy trafił do różnych środowisk – w Detroit „Computer World” odkryli producenci techno, w Nowym Jorku „Trans-Europe Express” wykorzystał pionier hiphopu i electero Afrika Bambaataa, w Manchesterze w pierwszych płytach zasłuchiwali się członkowie nowofalowego Joy Division oraz New Order, a w Basildon gwiazdy synth-popu Depeche Mode. Tak nastąpiła prawdziwa eksplozja nowych gatunków!












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!