"Rozważam odejście - wyjaśnił artysta. - Moje ciało ma swoje ograniczenia. Mam problem z karkiem. Staram się, żeby tego nie było widać, ale coraz mniej mogę nim poruszać. Nie sądzę, żeby to wynikało ze zmęczenia materiału, ale raczej z braku przygotowania".

Jak to wyglądało w praktyce? "Przez wiele lat po prostu wyłaziłem na scenę i rzucałem głową, bez zastanawiania się nad tym, czy wymaga to treningu - opowiada Mustaine. - Ale w ciągu ostatnich dwóch lat zacząłem inaczej podchodzić do kwestii mojego zdrowia i życia. Mam ścisły plan, którego przestrzegam i dbam o siebie, żebym mógł lepiej grać".

Mamy nadzieję, że wokalista podreperuje swoje zdrowie na tyle, aby chociaż raz machnąć głową podczas koncertu gwiazd metalu , jaki w czerwcu przyszłego roku odbędzie się na warszawskim lotnisku Bemowo.

Przypomnijmy, że 16 czerwca kapelę Mustaine'a będzie można zobaczyć w ramach festiwalu Sonispehere, na którym zagrają także Metallica, Slayer, Anthrax oraz Mastodon i Behemoth.