Wokalista Megadeth chce na emeryturę
Machał głową na koncertach, machał, no i się doigrał. Dave Mustaine, lider grupy Megadeth, rozważa przedwczesną emeryturę. 48-letni muzyk ma problemy z karkiem i jest przekonany, że wynikają one z lat poświęconych... machaniu głową na koncertach.
- Poznań czeka na mega gwiazdy rocka
- Co wyrosło z córeczek rockowych tatusiów?
- Behemoth lepszy niż Slayer i Rammstein
- Lider Megadeth: Jesteśmy lepsi od Metalliki
- Megadeth ogłasza nagłą śmierć
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Rozważam odejście - wyjaśnił artysta. - Moje ciało ma swoje ograniczenia. Mam problem z karkiem. Staram się, żeby tego nie było widać, ale coraz mniej mogę nim poruszać. Nie sądzę, żeby to wynikało ze zmęczenia materiału, ale raczej z braku przygotowania".
Jak to wyglądało w praktyce? "Przez wiele lat po prostu wyłaziłem na scenę i rzucałem głową, bez zastanawiania się nad tym, czy wymaga to treningu - opowiada Mustaine. - Ale w ciągu ostatnich dwóch lat zacząłem inaczej podchodzić do kwestii mojego zdrowia i życia. Mam ścisły plan, którego przestrzegam i dbam o siebie, żebym mógł lepiej grać".
Mamy nadzieję, że wokalista podreperuje swoje zdrowie na tyle, aby chociaż raz machnąć głową podczas koncertu gwiazd metalu , jaki w czerwcu przyszłego roku odbędzie się na warszawskim lotnisku Bemowo.
Przypomnijmy, że 16 czerwca kapelę Mustaine'a będzie można zobaczyć w ramach festiwalu Sonispehere, na którym zagrają także Metallica, Slayer, Anthrax oraz Mastodon i Behemoth.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!