Popowa papka muzyczna i cienie mistrzów
- Podsumowanie roku 2009: gry i technologie
- Barwny fajerwerk z niebanalną elektroniką
- Podsumowanie roku 2009: galeria
- Oto filmowe hity i kity 2009 roku
- Animal Collective numerem jeden 2009 roku
- Polska sztuka ma międzynarodową markę
- Gargamele i perły - architektura po '89
- Dobrze znasz hity 2009 roku? Sprawdź się
- Polski teatr czasu transformacji
- Podsumowanie roku 2009: muzyka w Polsce
- Ten raper sprzedał najwięcej płyt w XXI w.
- Piosenka Gnarls Barkley najlepsza w XXI w.
- Oto 20 najmniej docenionych płyt XXI wieku
- Wyspa prosperity na rynku muzyki w Europie
- Eskapizm, pop i pustosłowie
- Rubik to ma życie! Zarobi milion w miesiąc
- Podsumowanie roku 2009: literatura
- Rośnie odtrutka na Stachurskiego i Dodę
- Najlepszy polski młody zespół? Kumka Olik
- Oto 10 najgorętszych gwiazd jednego hitu
- Anderszewski gra Schumanna
- Owacje po paryskim koncercie Piotra Anderszewskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Kuleją nie tylko mecenat i promocja polskiej muzyki, lecz także związana z nią profesjonalna edukacja – zżerana przez zachowawczość, estetyczną ksenofobię, niski poziom specjalizacji oraz skłonność do kształtowania społecznych inwalidów. Pozytywne przykłady zliczyć można na palcach jednej ręki. Pozbawiony zachodnioawangardowego kompleksu, na wskroś oryginalny, a przy tym sprawdzający się w twórczości użytkowej oraz działalności animatorskiej Paweł Mykietyn wiosny nie czyni. Podobnie jak stawiająca na oryginalność i lokalne talenty Opera Narodowa Mariusza Trelińskiego.
Kulejąca fonografia
Symptomatyczne dla naszego mentalnego uwikłania w stereotypy minionej epoki jest chyba opłakany stan rodzimej fonografii. Jedyną firmą, która prowadzi poważną (ilościowo i jakościowo) działalność wydawniczą, pozostaje stricte komercyjny Dux. Polskie Nagrania oraz Radiowa Agencja Fonograficzna nie wykorzystują potencjału swoich archiwów, a Narodowy Instytut Audiowizualny przejada zainwestowane weń środki oraz pokładane w nim nadzieje.
Przez te dwadzieścia lat nie zauważyliśmy nawet, że fonografia przestała być dodatkiem do działalności koncertowej, a stała się podstawową formą promocji oraz medialnej egzystencji jakiej bądź twórczości. Nie przez przypadek wszelkie liczące się wydawnictwa muzyki dawnej czy współczesnej na Zachodzie nie zaistniałyby bez solidnego państwowego mecenatu. Choć oczywiście niewykluczone, że to okaleczeni przez PRL włodarze polskiej kultury oraz wolnorynkowi utopiści wiedzą lepiej.











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!