Rośnie odtrutka na Stachurskiego i Dodę
- Popowa papka muzyczna i cienie mistrzów
- Figlarne eksperymenty eksmuzyka Ścianki
- W oparach poezji, absurdu i psychodelii
- L.U.C publicysta, czy poeta?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Jazzowe pazury i klabing
Pazury i zęby wyrosły nie tylko twórcom niezależnym, młody polski jazz dostał potężny zastrzyk energii w postaci fenomenalnego albumu Marcina Maseckiego „Bob” i niezwykłego „Bach Bleach” Raphaela Rogińskiego. Płyta Maseckiego każe uważnie przyglądać się jego następnym poczynaniom, także w formacji ParisTetris, z którą wydał w tym roku interesujący brzmieniowo album, korzeniami sięgający od rasowego avant-popu po muzyczny underground. To dziś najwybitniejszy polski pianista, z genialną swobodą poruszający się w wielu gatunkach – jak dowodzi jego wykonanie sonat Beethovena, także w klasyce. Albumy „Unaffected Thought Flow” Contemporary Noise Quintet z przełomu roku, „Dziki jazz” (kwartetu Gorzycki, Kamiński, Pater, Urowski) i „Freeyo” (kolejny projekt Wojtka Mazolewskiego) nie łamią na siłę barier, ale wybiegają ku nowoczesnemu jazz-rockowi i eksperymentom. Pokazują, że między Tomaszem Stańko a braćmi Oleś i Mikołajem Trzaską jest miejsce na dobry, choć raczej konserwatywny jazz o światowej proweniencji, w równym stopniu czerpiący z dokonań free jazzu i awangardy spod znaku Johna Zorna, co będącym nośnikiem własnych oryginalnych pomysłów.
Drugiej jassowej trójmiejskiej rewolucji raczej długo nie uświadczymy, dlatego te płyty powinny nam na razie wystarczyć.
I na koniec muzyka taneczna, w której wciąż jest mnóstwo do nadrobienia. Koniec roku przyniósł nowy singel Noviki, która powraca niedługo drugim albumem „Lovefinder”. Czy pokaże, że możemy się chwalić i brzmieniami klubowymi?











































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!