Cała Polska zarabia na Fryderyku Chopinie
Czapeczki, breloczki, bigos i flaki okraszone fortepianowymi koncertami to turystyczne hity miejscowości, które odwiedzał Chopin. Przy okazji 200. rocznicy urodzin kompozytora spróbują na nich zarobić także urzędnicy - donosi dziennik "Metro".
- Koncerty Lang Langa rozpoczną chopiniadę
- Rok Chopinowski zacznie się wiosną
- Huczne obchody Roku Fryderyka Chopina 2010
- Chopin zdominuje Rok Polski na Wyspach
- Hiszpania planuje fetowanie roku Chopina
- Historia Chopina zachwyciła włoskie dzieci
- Blechacz: nie jestem więźniem Chopina
- Zagra Chopina na Wiejskiej
- Gwiazdy alternatywy złożą hołd Chopinowi
- Polska chwali się Chopinem w Cannes
- Rok Chopinowski - od popu do awangardy
- Długie świętowanie urodzin Chopina
- Lenny Valentino i Chopin na OFF Festivalu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Najwięcej na najsłynniejszym polskim kompozytorze zarobić może Warszawa, gdzie Chopin spędził 20 lat życia. To właśnie w stolicy przez cały rok odbędzie się najwięcej koncertów, konferencji, wystaw, spotkań, a na koniec międzynarodowy konkurs pianistyczny. Tłumy wielbicieli ściągną też do Żelazowej Woli, gdzie Fryderyk przyszedł na świat 1 marca 1810 r.
Ale miejsc, które Chopin odwiedził, w których grał, bawił się i odpoczywał, jest w Polsce około 30. Zdecydowana większość w roku chopinowskim chce to wykorzystać.
Jednym z takich miejsc jest Brochów na Mazowszu. Tu 23 kwietnia 1810 r. w kościele św. Jana Chrzciciela ochrzczono Fryderyka Franciszka, bo takie drugie imię dostał przyszły kompozytor. W tym samym kościele jego rodzice w 1806 r. wzięli ślub.
"To były wystarczające powody, by przeprowadzić kapitalny remont świątyni. Plac przed kościołem będzie oświetlony. Powstanie też skwer, a na nim popiersie Chopina" - wylicza rocznicowe inwestycje sekretarz gminy Bogdan Dobrzyński.
Wydatki osiągnęły już sumę 600 tysięcy złotych, ale władze Brochowa liczą, że niebawem zarobią na turystach z całego świata - podkreśla "Metro".












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!