Dziennik.plMuzyka

Środa, 16 maja 2012

Imieniny: Andrzeja, Jędrzeja, Adama

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 12°C

Nowa dama niezależnego norweskiego popu

2010-01-15 | Ostatnia aktualizacja: 21:19 | Komentarze: 0 | skomentuj
Hanne Hukkelberg - nowa dama niezależnego norweskiego popu

Hanne Hukkelberg - nowa dama niezależnego norweskiego popu / Inne

Jeśli lubicie skandynawski urok Bjork, delikatność Stiny Nordenstam, elegancję Joanny Newsom i zadziorność PJ Harvey, to nie możecie przegapić pierwszej wizyty w Polsce słynnej damy niezależnego norweskiego popu - Hanne Hukkelberg. Rozmawialiśmy z nią.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dotychczas dałaś się poznać jako wszechstronna artystka wykonująca kameralne piosenki z elementami folku, jazzu i elektroniki. Skąd nagle na nowej płycie „Blood From a Stone” wzięły się twojej rockowe fascynacje?
Hanne Hukkelberg: Wiesz, dla mnie to tak naprawdę powrót do korzeni. Może wiele osób o tym nie wie, ale zaczynałam jeszcze od śpiewania w zespołach rockowych, metalowych i hardcore’owych. Dopiero kiedy rozpoczęłam solową karierę, postanowiłam nieco się wyciszyć. Miałam wtedy dwadzieścia parę lat i doszłam do wniosku, że nadszedł najwyższy czas znaleźć wreszcie dla siebie miejsce i własny styl.

A przypadkiem nie byłaś wcześniej dziewczyną z Akademii Muzycznej?
To prawda, ale poszłam tam trochę ze względu na moich rodziców, którzy byli muzykami klasycznymi. Od dziecka razem z nimi słuchałam Beethovena, Bacha, Chopina. Mój ojciec grał też na organach w kościele, więc wspólnie chodziliśmy śpiewać na msze. A wieczorami często zdarzało się, że siadaliśmy całą rodziną i wspólnie muzykowaliśmy. Potem posłali mnie na akademię, gdzie uczyłam się śpiewu jazzowego, harmonii, komponowania. W wolnym czasie znajomi zapraszali mnie też do różnych amatorskich zespołów, które grały funk, pop-rocka czy metal. Wreszcie mój kolega pokazał mi Sonic Youth, Pixies, PJ Harvey, Cocteau Twins i zupełnie zakochałam się w ich muzyce. To najbliżsi mi artyści obok kompozytorów współczesnych i jazzmanów grających free.

No właśnie, skąd u ciebie takie zacięcie do eksperymentowania z dźwiękiem. Znana jesteś z tego, że np. zamiast perkusji wolisz używać… roweru czy maszyny do pisania?
Tak, dzięki jazzowi zrozumiałam, jak ważna w tworzeniu muzyki jest umiejętność improwizacji. Chodzi o to, żeby zawsze mieć otwarty umysł, nie bać się przypadkowych rozwiązań i nie iść nigdy na łatwiznę. Natomiast dzięki takim kompozytorom jak Karlheinz Stockhausen czy Steve Reich zaczęłam się interesować muzyką eksperymentalną i elektroniczną. Nagrywając piosenki na „Blood From a Stone”, większość rytmów powstało np. z uderzenia rękami w stół oraz grania na sztućcach i innych przedmiotach, które znalazłam w kuchni. Nagrywałam też dużo różnych dziwnych dźwięków podczas spaceru – uderzenia kamieni czy masztu powiewającego na wietrze.

Rozmawiał Jacek Skolimowski
Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«