Jones i Richie zamierzają nakłonić artystów, którzy pojawia się na tegorocznej ceremonii rozdania Grammy, by zostali w Los Angeles dzień dłużej i wystąpili z okazji rocznicy utworu "We Are the World".

Kto zajmie miejsce pierwszych wykonawców hitu, wśród których znaleźli się m.in. Michael Jackson, Stevie Wonder, Bruce Springsteen, Tina Turner, Cyndi Lauper, Diana Ross, Bob Dylan i Ray Charles? Na razie potwierdzono zaangażowanie Ushera, Natalie Cole i Johna Legenda. Według nieoficjalnych doniesień zaśpiewać mają także Wyclef Jean, Sting, Fergie, Alicia Keys i Justin Timberlake. Nazwiska pozostałych gwiazd, które wezmą udział w przedsięwzięciu zostaną ujawnione niebawem.

Produkować będzie Ken Ehrlich. Występ zostanie nakręcony a z materiału - podobnie jak w 1985 roku - powstanie teledysk i singel. Zysk ze sprzedaży tym razem wspomoże poszkodowanych w wyniki trzęsienia ziemi na Haiti. Ćwierć wieku temu utwór wspierał potrzebujących w Afryce.

p