Japandroids rusza na podbój Europy
Moda na rockowe duety minęła, ale kanadyjski Japandroids nie aspiruje do miana bycia nowym White Stripes. Dzięki albumowi "Post-Nothing" stali się pupilkami serwisów internetowych, teraz zaś ruszają na podbój Europy, w ramach którego zagrają aż trzy koncerty w Polsce. Rozmawialiśmy z perkusistą formacji, Davidem Prowse'em.
- Hatifnats rozgrzeją przed The White Lies
- Policjantka zaśpiewa Beatlesów i Hendriksa
- Coachella obsadzona - zobacz, kto zagra
- Japandroids rozpoczyna trasę po Polsce
- Tinariwen i Mando Diao na Heineken Open'er
- Rok Chopinowski - od popu do awangardy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Japandroids w Polsce
26.01. - Klub Re, Kraków
27.01. - Klub Powiększenie, Warszawa
28.01. - Klub Eskulap
Jakie wydarzenie było dla was najważniejsze w minionym roku?
David Prowse: Właściwie cały zeszły rok był dla nas jednym wielkim wydarzeniem i minął nadspodziewanie szybko. Wystarczyło, że poszła w świat wieść o wydaniu
„Post-Nothing”, i ruszyliśmy z promocją, koncertami – to wszystko przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Najlepiej wspominam występy na Siren Music Festival w
Nowym Jorku i Pitchfork Music Festival w Chicago. To były nasze pierwsze koncerty przed dużą publicznością w Stanach, która znała nasze piosenki i reagowała na muzykę jak trzeba.
W czym w takim razie tkwi tajemnica waszego zespołu, że nagle pojawiacie się znikąd i stajecie się jedną z większych sensacji?
Odpowiedź jest chyba jedna: Pitchfork.com. Entuzjastyczna recenzja naszego debiutu na tym serwisie z dnia na dzień odmieniła nasze życie. Ludzie ze Stanów dobijali się do naszego wydawcy, żeby
kupić płytę, a promotorzy, żeby zaprosić nas na koncert. Wiem, że to brzmi niemożliwie, ale naprawdę tak było. Oczywiście wcześniej przez kilka lat w pewien sposób pracowaliśmy na to,
występując w lokalnych klubach w Vancouver, wysyłając demówki do różnych wytwórni czy wyjeżdżają na festiwal Pop Montreal, po którym podpisaliśmy kontrakt z niezależnym Polyvinyl.

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!