Dziennik.plMuzyka

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -4°C

Bliscy Jacksona za surową karą dla lekarza

2010-02-04 | Ostatnia aktualizacja: 21:31 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jacksonowie dopisują ciąg dalszy niekończącej się opowieści o śmierci króla popu. Teraz będą się domagać surowego ukarania Conrada Murraya, który podał Michaelowi medykamenty będące przyczyną jego śmierci. Lekarz twardo obstaje przy swoim, twierdząc, że jest niewinny, ale bliscy gwiazdora wiedzą swoje.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Prokuratura w Los Angeles, gdzie Jackson zmarł 25 czerwca, zamierza oskarżyć doktora Conrada Murraya o "nieumyślne zabójstwo", za co groziłoby mu do czterech lat więzienia.

Natomiast adwokat rodziny piosenkarza, Brian Oxman, powiedział w środę w telewizji CBS, że uważa ona tę kwalifikację czynu za zbyt łagodną i chce, by postawiono mu zarzut morderstwa drugiego stopnia, czyli bez premedytacji. Taki czyn zagrożony jest karą długoletniego więzienia.

Tymczasem obrońca Murraya poinformował, że jego klient gotów jest oddać się w ręce władz, jeżeli prokuratura przedstawi mu formalny zarzut. Oczekuje się, że może to nastąpić lada chwila.

Murray podał Jacksonowi - jak twierdzi, na jego prośbę - silny środek znieczulający propofol i dwa inne leki uspokajające. Gwiazdor przygotowywał się w czerwcu do serii koncertów w Anglii, ale cierpiał na bezsenność, co utrudniało próby.

Jackson od dłuższego czasu zażywał rozmaite leki. Oskarżyciele jego lekarza zwracają jednak uwagę, że propofol powinien być podawany w warunkach zapewniających, że będzie można kontrolować jego działanie. Lek ten bowiem tłumi oddech i tętno oraz obniża ciśnienie krwi, co może zagrażać życiu pacjenta. Murray twierdzi, że jest niewinny i podawane przez niego środki nie mogły Jacksona zabić.

Zebrane dowody wskazują jednak, że po podaniu propofolu doktor m.in. rozmawiał przez komórkę i odszedł od łóżka, gdzie leżał Jackson. Byłoby to naruszeniem norm lekarskich.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«