Dziennik.plMuzyka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Muzyczna konfekcja i smoothjazzowa nuda

2010-02-08 | Ostatnia aktualizacja: 21:33 | Komentarze: 0 | skomentuj
Nowa Sade - muzyczna konfekcja i smoothjazzowa nuda

Nowa Sade - muzyczna konfekcja i smoothjazzowa nuda / Inne

Sade wraca po dziesięciu latach milczenia krążkiem "Soldier of Love". Niestety, nie przekona nim do siebie nowej publiczności. Na swoim najnowszym albumie wokalistka stara się bowiem nie wychodzić zbytnio poza wypracowaną na początku kariery formułę miłego, bardzo bezpiecznego popu, z elementami soulu i jazzu i prostymi, emocjonalnym przekazem.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Soldier of Love"
Sade
Wyd. Sony 2010



Aż trudno uwierzyć, że jej staż w muzyce popularnej może być porównywalny do Madonny czy Whitney Houston. W końcu przez blisko 25 lat kariery nagrała zaledwie sześć albumów, a swój najlepszy okres zaliczyła mniej więcej na przełomie lat 80. i 90. dzięki takim przebojom, jak m.in. "Smooth Operator" i "The Sweetest Taboo". Nie stała się jednak na tyle wyrazistą postacią w popkulturze, żeby ktokolwiek próbował ją w tym czasie zastąpić, i nie wpłynęła jakoś znacząco na rozwój muzyki. Za to wychowała sobie grono dziś już dorosłych słuchaczy, którzy głównie z sentymentu sięgnęli w 2000 roku po album "Lovers Rock" i teraz też będą chcieli się powzruszać przy "Soldier of Love". Pierwszemu od dekady albumowi studyjnemu Sade zabrakło niestety całej magii dawnych przebojów piosenkarki.



Elegancka nuda

Niestety tak jak fani Sade niewiele od niej oczekują, tak ona sama wydaje się nie stawiać sobie już zbyt dużych wyzwań. Na najnowszym albumie znów stara się zbytnio nie wychodzić poza wypracowaną przez siebie na początku kariery formułę miłego, bardzo bezpiecznego popu, z elementami soulu i jazzu oraz z prostymi, emocjonalnym przekazem. Słychać to chociażby w sentymentalnej balladzie "Long Hard Road", która mogłaby równie dobrze powstać też dziesięć, dwadzieścia lat temu, czy w "Skin" z dość staroświeckim podkładem elektronicznym. Oczywiście w większości utworów gitary akustyczne i elektryczne brzmią niezwykle elegancko, podobnie aranżacje sekcji instrumentów smyczkowych i partie klawiszy budują odpowiedni klimat dla charakterystycznego głosu wokalistki. Jednak za sprawą zachowawczego charakteru kompozycji i niemal sterylnego studyjnego brzmienia przychodzą na myśl niepokojące skojarzenia z estetyką pogardliwie nazywaną dzisiaj smooth jazzem.

Jacek Skolimowski
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«