Dziennik.plMuzyka

Poniedziałek, 21 maja 2012

Imieniny: Kryspina, Wiktora, Jana

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 38°C

Western jazz i hołd dla muzyki żydowskiej

2010-02-23 | Ostatnia aktualizacja: 21:43 | Komentarze: 0 | skomentuj

/ Inne

Narzekamy, że polska muzyka jest zlepkiem przeróżnych wpływów i inspiracji płynących ze świata. O tym, że może ona być sklejona z cytatów, a zarazem oryginalna, poważna i wybitna, przekonują choćby wydane właśnie płyty formacji Mitch & Mitch i Cukunft.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-21

temp. min 6°C max. 30°C
opady: śladowe opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

„XXII Century Sound Pioneers” 9-osobowego combo Mitch&Mitch pokazuje, że choć to wariaci, to najzupełniej świadomi jakości swojego wirtuozerskiego rzemiosła. Ich dokonania są zarazem eklektyczne i autoironiczne – a to rzadkie połączenie na polskim gruncie. Z kolei dwupłytowy album „Itstikeyt/Fargangenheit” Cukunftu przeczy ustalonym wyobrażeniom o muzyce klezmerskiej, która dziś w Polsce funkcjonuje jak kulturowy skansen. Na tej płycie motywy z pieśni Żydów sefardyjskich przenikają się z wpływami kultury chasydzkiej, a wszystko spina żałobne brzmienie klarnetów (Paweł Szamburski, Michał Górczyński) i gitary elektrycznej (Raphael Rogiński). Uwspółcześnienie muzyki żydowskiej na siłę nie było jednak celem Rogińskiego. „Itstikeyt/Fargangenheit” (czyli teraźniejszość/przeszłość w jidysz) to swoisty koncept-album, którego brzmienie opiera się wprawdzie na tradycji, ale pokazanej bez stylistycznych przebieranek.

Pierwszy krążek albumu to rzeczony Itstikeyt – czyli to, co jest teraz. Zapis zeszłorocznego koncertu Cukunftu w poznańskim klubie Dragon jest imponującym improwizacyjnym korowodem brzmień z pogranicza free jazzu i żydowskiej muzyki rozrywkowej. I wierzcie lub nie, mimo niedoskonałości nagrania dokonanego w klubie jest to jedna z najlepszych polskich płyt, jakie ostatnio się ukazały. Hipnotyczne improwizacje „free” tworzą coś w rodzaju magicznego, wciągającego kręgu brzmień, w którym żydowska muzyka zyskuje drugie, lepsze życie.

Anna Gromnicka
Źródło: dziennik.pl
123następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«