Na całym świecie fani Michaela Jacksona zapalają w piątek świece, oddając hołd królowi popu w pierwszą rocznicę jego śmierci. Zaczęło się na Dalekim Wschodzie. W Hanoi przez całą noc słuchano piosenek Jacksona. W Japonii 50 fanów - wytypowanych z rzeszy 10 tysięcy chętnych - spędzi najbliższą noc na wieży tokijskiej pośród pamiątek po piosenkarzu z kolekcji Neverland. Organizując to przedsięwzięcie powołano się na japońską tradycję spędzania czasu wśród pamiątek po bliskich w rocznice ich śmierci.

Michael Jackson jest znów idolem i zarabia ogromne pieniądze. Hollywoodzka gazeta "Billboard" oszacowała, że w minionym roku był to miliard dolarów. Ponad 380 mln USD przyniosła sama sprzedaż płyt, a film "This Is It" zarobił prawie 400 milionów.

Cmentarz koło Los Angeles, gdzie pochowano Jacksona, jest w piątek otwarty dla publiczności, ale nie można wchodzić do wielkiego mauzoleum, w którym złożono zwłoki króla popu.

Michael Jackson zmarł 25 czerwca 2009 roku, w trakcie przygotowań do serii koncertów. Jego lekarzowi, który przepisywał piosenkarzowi silne środki uspokajające i przeciwbólowe, postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci. Proces mający wyjaśnić okoliczności śmierci muzyka ruszy dopiero w sierpniu bieżącego roku.

Dla tych, którzy chcieliby powspominać Króla Popu, MTV Polska przygotowało specjalną ramówkę pod hasłem weekend z Michaelem Jacksonem. Więcej informacji tutaj.