W czwartek będąca w szóstym miesiącu ciąży Allen poroniła. Dramat utraty ciąży przeżyła już drugi raz. Czuła się źle, dochodziła do siebie w swoim domu w Gloucestershire. U jej boku czuwał jej partner, Sam Cooper, a także jej rodzina.

W piątek jednak stan piosenkarki pogorszył się. Lily Allen została przewieziona karetką do szpitala, gdzie lekarze zdiagnozowali u niej sepsę.

Jej rzecznik potwierdził te informacje. Dodał, że piosenkarka dobrze znosi leczenie, a jej stan się poprawia. "Lily dziękuje wszystkim za wyrazy wsparcia i po raz kolejny prosi, by pozwolić jej i jej partnerowi w spokoju dojść do siebie" - mówił.

W piątek sama Allen pisała na Twitterze, że wciąż czuje się źle, ale wsparcie, które dostaje, dodaje jej sił. Dziękowała także swoim fanom.

To druga stracona ciąża Allen. Piosenkarka poroniła dwa lata temu, kiedy jej partnerem był DJ Chemical Brothers, Ed Simons. Rok temu poznała swego obecnego partnera, o którym mówi, że jest miłością jej życia. Od tego czasu jej kariera zwolniła. Piosenkarka kupiła nowy dom i zaczęła przygotowywać się do macierzyństwa. 

Lily Allen jest jedną z najbardziej znanych i najbardziej obiecujących młodych brytyjskich wokalistek.