Biurokratycznie opóźniona Avril Lavigne
Już wkrótce, po 4 latach przerwy, doczekamy się nowego albumu Avril Lavigne. Piosenkarka postanowiła wytłumaczyć, dlaczego fani tak długo musieli czekać na krążek.
- W stylu Avril Lavigne
- Avril Lavigne nie lubi młodych gwiazdek
- Avril Lavigne kupiła dom za 10 mln dolarów
- Niepokorna Avril Lavigne
- Avril Lavigne zaczyna dojrzewać
- Avril Lavigne na dzień kobiet
- Avril Lavigne ukrywa Alice
- Happy Birthday dla Avril Lavigne!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
- Skończyłam czwartą płytę - zdradziła artystka. - Właściwie to jest gotowa już od roku, a moja wytwórnia wreszcie zdecydowała się ją wydać. Jak miło z ich strony. Nie mogłam się już doczekać, aż wyruszę z powrotem w trasę i będę mogła robić to, co kocham - grać. To jeden z najtrudniejszych albumów w mojej karierze. Nie dość, że znaczy dla mnie najwięcej i jest wyjątkowy, szczery i bliski memu sercu, to żeby go wydać musiałam się przegryźć przez masę biurokratycznej papki.
Wokalistka zamierza w ciągu najbliższych dwóch tygodni nagrać teledysk do singla promującego dzieło - "What The Hell" - który zadebiutuje w styczniu. Data premiery całego krążka, tak jak i jego tytuł, nie jest jeszcze znana. Dyskografię Avril Lavigne zamyka longplay "The Best Damn Thing" z kwietnia 2006 roku.




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!