Komercyjni niezależni My Chemical Romance
Album "Danger Days" jest kolejnym dowodem, że My Chemical Romance ma oryginalny i świeży pomysł na muzykę.
- Elvis Costello, król sztuki poszukiwania
- Polska wciąż bez prądu
- Powrót z przeszłości
- Rock z Marsa. Specjalny koncert kapeli Jareda Leto
- Kasabian na wakacje
- Arctic Monkeys i The Libertines w szczytnym celu
- Nowe R.E.M. w marcu
- Złote dziewczyny trzymają się razem
- Franz Ferdinand gra tych, których kocha
- My Chemical Romance i Sistars na Orange Warsaw Festival
- My Chemical Romance i The Streets u bliskich sąsiadów
- My Chemical Romance koncertowo i cyfrowo
- Komiks wokalisty My Chemical Romance trafi na duże ekrany
- My Chemical Romance jesienią wchodzi do studia
- Psychodeliczna opera Karen O
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Trochę zaczerpnęli z estetyki emo, nieco od brytyjskich kapel w rodzaju Franza Ferdinanda, odrobinę z dancepunkowych dokonań !!! czy Yeah Yeah Yeahs. Zespół, jakich mnóstwo? Nie, bo niewielu jest młodych muzyków, którzy zaryzykowaliby tak odważny krok jak nagranie koncept albumu inspirowanego muzyką Queen – taka była poprzednia płyta My Chemical Romance "The Black Parade" z 2006 roku. Ten krążek stał się przełomem w karierze zespołu – wraz z komercyjnym sukcesem przyszło także uznanie krytyków.
Poprzeczka została więc postawiona wysoko, ale My Chemical Romance nawet nie próbowali jej przeskakiwać. Po prostu zdecydowali się na nagranie zupełnie innego albumu. "Danger Days: The True Lives of the Fabulous Killjoys" nie rozwija ani muzycznych pomysłów, ani aranżacji "The Black Parade". Wraca za to do radosnej rockowej energii z pierwszych dwóch albumów, podbijanej rytmami jak z dyskotek, ale zagranej z punkową zadziornością i werwą.
To również kolejny koncept album w dorobku My Chemical Romance, tym razem opowiadający historię tytułowych Fabulous Killjoys – czwórki wyjętych spod prawa herosów, walczących z korporacją Better Living Industries. Temu pomysłowi podporządkowana została cała kampania promocyjna – jeszcze przed premierą albumu ruszyła strona internetowa Better Living. Nie ma na niej ani słowa o płycie, jest za to obietnica nowego, lepszego życia.






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!