Jack White miał być księdzem
Artysta stojący za sukcesami formacji White Stripes, nieomal został katolickim księdzem.
- Jack White przerabia Dylana
- Gitary, metal i kobieta, czyli dokumentaliści słuchają rocka
- Filmowe hity na Boże Narodzenie
- Zwyciężyły ballady Wyatta
- MTV rozdaje nagrody
- Lekarz Jacksona nie przyznał się przed sądem do winy
- Rozpadł się duet The White Stripes
- Ma 44 lata i ciągłe problemy z psychiką
- Jack White i Wanda Jackson odkurzają tradycję
- Jack White został ambasadorem
- White Stripes grali dla drwali
- Zagubione i odnalezione taśmy The White Stripes
-
Oto nowi królowie rockabilly: The Baseballs
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Były ministrant White, zdobył się na szczere wyznanie w wywiadzie dla BBC Radio 4. Artysta wyznał, że życie bluesmana kojarzy mu się z życiem kapłana, gdyż towarzyszą temu podobne emocje.
"Muzycy i wokaliści blueasowi, mają podobne uczucia i emocje jak ci, którzy czują powołanie" – powiedział White. "Gdy miałem 14 lat myślałem o tym, żeby zostać księdzem (…) postanowiłem jednak dać szansę muzyce" – opowiada członek zespołów The White Stripes, Raconteurs i The Dead Weather.
Jack White, który naprawdę nazywa się John Gillis i ma polskie korzenie. Wychował się w katolickiej rodzinie, która czynnie uczestniczyła w życiu archidiecezji Detroit w USA.
Ostatnio Jack White, był zaangażowany w produkcję płyty legendy rockabilly Wandy Jackson. Album "The Party Ain’t Over" ukazał się 24 stycznia.
(thesun.co.uk)




















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!