Dziennik.plMuzyka

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 33°C

Ballady i Romanse półpoważnie

2011-04-04 | Ostatnia aktualizacja: 15:00 | Komentarze: 0 | skomentuj
Siostry Wrońskie, czyli Ballady i Romanse

Siostry Wrońskie, czyli Ballady i Romanse / Materiały prasowe

Tej wiosny nigdzie nie usłyszycie tylu niepoważnych piosenek o życiu co na drugim albumie duetu Ballady i Romanse. "Zapomnij" to niezastąpiony sposób na chandrę.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ciekawe, ile osób odnotowało trzy lata temu debiut sióstr Wrońskich? Głośny był on głównie w Warszawie, gdzie Ballady i Romanse były mocno wspierane przez środowisko pisma "Lampa", które publikuje wiersze Zuzy Wrońskiej, oraz galerię Raster, która wydała krążek zatytułowany po prostu "Ballady i romanse" w nakładzie kilkuset egzemplarzy. Zwrócił on też uwagę fanów niezależnego rocka przez obecność w składzie Basi Wrońskiej, znanej wcześniej z Pustek. I nawet to, że wszystkie piosenki zostały nagrane w prowizorycznych domowych warunkach i nie miały żadnego przeboju, nie przeszkodziło, żeby na starcie zebrać świetne recenzje.

Ten fenomen może był krótkotrwały i wynikał trochę ze snobizmu. Jednak w przypadku drugiego albumu nie ma już żadnych wątpliwości. Ballady i Romanse to nie beztroskie wariacje dwóch sióstr przeznaczone dla garstki oddanych fanów młodzieżowej poezji, ale zespół z prawdziwego zdarzenia – z porządnym brzmieniem, doświadczonymi muzykami w składzie, zawodowym producentem Markiem Dziedzicem i realizatorem Adamem Toczko. I oczywiście wciąż z inteligentnymi tekstami.

Utwór "Ozimina", który przewrotnie punktuje problem zawierania małżeństwa dwoma refrenami: "To, co łączy nas, to ozimina i las. To, co łączy nas, to Dostojewski i Grass. To, co łączy nas, to ten czas" i "To, co łączy nas, to ozimina i las. To, co łączy nas, to rachunki za gaz. To, co łączy nas, to ten czas", brzmi jak zespół Pustki dla dorosłych. Za to "Człowiek" o kobietach narzekających na swoich facetów ("Zdjęcia niezgrane od miesięcy, awiza, rachunki pęcznieją w skrzynce") pobrzmiewa echami naiwnego folku mum, a opisujące trudności w komunikacji między ludźmi "Słowa" ("Słowa spłaszczą wszystko, co powiem. Słowa w chwili wypowiedzi to śmieci. Słowa lecą jak torebki przez miasto bez ładu i składu") przywołuje na myśl szalone muzyczne fantazje grupy PSAPP. Tak więc nie ma już tylko przestarzałych syntezatorów, automatów perkusyjnych, zabawkowych instrumentów nagrywanych w pokoju i grania na garnkach w kuchni. W bogatych aranżacjach zdarza się trochę więcej elektroniki, pojawią się czasem żywa sekcja rytmiczna i ognista solówka na saksofonie oraz eleganckie partie instrumentów smyczkowych, fortepianu i chórki.

Jacek Skolimowski
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«