Pod koniec marca w kilkudziesięciu miastach na świecie, także w Warszawie, rozdawana była kolejna odsłona "The King Of Limbs" – gazeta "The Universal Sigh". W Londynie rysunki i opowiadania Roberta MacFarlane’a, Stanleya Donwooda i Jaya Griffithsa wydane na ekologicznym papierze można było otrzymać z rąk samego Thoma Yorke’a. Akcja towarzyszyła wydaniu płyty w wersji kompaktowej. Gazeta ma również swoje wydanie internetowe. W kwietniu do fanów, którzy ją zamówili na stronie zespołu, zaczęły też docierać kolejne wersje de luxe. W zestawach znalazły się m.in. winyle oraz grafiki, w tym wspomnianego Donwooda. To zresztą właśnie dzięki temu angielskiemu artyście już drugi album w karierze zespołu "The Bends" z 1995 roku zyskał nietypową artworkową oprawę. Teraz do fanów ma trafić kolejna odsłona nowej płyty Radiohead. Jaka? Niespodzianka.

Oczywiście na pomysł sprzedaży jednej płyty na kilka różnych sposobów Radiohead nie wpadli wcale pierwsi, ale tę technikę niewiarygodnie rozwinęli. Nie byli też nowatorscy w udostępnieniu swoich albumów w sieci, tyle tylko, że Radiohead byli pierwszym tak dużym zespołem, który powiedział fanom: zapłaćcie tyle, ile uważacie. Tak zrobili w przypadku "In Rainbows" w 2007 roku – pierwszej płyty wydanej własnym sumptem. Jak zdradził w jednym z wywiadów basista zespołu Colin Greenwood: "Liczyliśmy też na to, że znajdziemy odpowiedź na pytanie: ile dziś w naszej kulturze warta jest muzyka". I dodał: "Jest zbyt wcześnie na jednoznaczną odpowiedź, choć mamy już kilka ciekawych wniosków mniejszego kalibru, np. okazało się, że najbardziej hojni są Włosi, a Niemcy wstrzemięźliwi, jeśli mogę tak to określić".

Ich pomysł omijania wytwórni przy sprzedaży płyt odbił się szerokim echem. W podobny sposób zaczął na przykład zarabiać na swoich albumach Trent Reznor z Nine Inch Nails. To była szybka odpowiedź na ważny trend. Sprzedaż muzyki wirtualnej (według angielskiego związku fonograficznego BPI) z niemal zerowej skali w 2003 wzrosła do 53 milionów singli na rok przed wydaniem "In Rainbows".

Marketingowe pomysły Radiohead zarówno przy poprzedniej, jak i nowej płycie pokazały, że zespół doskonale wie, jak się dobrze sprzedać i pozostać przy tym niezależnym. To wielka siła Radiohead. Poza muzyką oczywiście.