Dziennik.plMuzyka

Środa, 23 maja 2012

Imieniny: Iwony, Emilii, Dezyderiusza

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 33°C

Eddie Vedder gra na ukulele

2011-05-28 | Ostatnia aktualizacja: 09:42 | Komentarze: 0 | skomentuj
Eddie Vedder teraz solo

Eddie Vedder teraz solo / AP

To nie są żarty – Eddie Vedder naprawdę gra na ukulele. Jego solowy album "Ukulele Songs" może być miłą niespodzianką dla zatwardziałych grunge’owców.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

W gorączce obchodów 20-lecia grupy Pearl Jam jej lider postanowił wykręcić niektórym fanom niezły numer. Otóż Vedder zaszył się na kilka dni w studiu z ukulele i nagrał na malutkiej hawajskiej gitarze swoje nowe piosenki oraz covery. Najwierniejsi wielbiciele jego twórczości nie powinni do końca dziwić się temu pomysłowi, jeśli przypomną sobie na przykład jego kawałek "Soon Forget" z albumu "Bineural" albo koncerty, na których nieraz wychodził na bis z ukulele i wykonywał coś z repertuaru Black Sabbath, The Who albo Pearl Jam.

Przygoda Veddera z tym instrumentem zaczęła się czternaście lat temu, kiedy pojechał na Hawaje posurfować. Używane ukulele wypatrzył na wystawie sklepowej, a potem podobno kupił sobie butelkę piwa, siadł na ulicy i w siedem minut wymyślił utwór. Przechodzący turyści wrzucili mu do futerału kilka dolarów za występ. Od tego czasu Eddie nie rozstawał się z minigitarą, zabierał ją w trasy i wypady nad ocean.

Przez lata uzbierał całkiem spory repertuar, który postanowił nagrać. Bo "Ukulele Songs" to dosyć niezobowiązująca pozycja w jego dorobku – wydana niezależnie, bez wielkiego budżetu na studio, muzyków sesyjnych czy promocję. Zresztą ukulele jest też tego typu instrumentem, na którym nie można popisać się wirtuozerią, umiejętnościami kompozytorskimi czy erudycją. Vedder: "To po prostu cztery struny i dużo melodii". Można te nagrania Veddera potraktować jako nieco sentymentalną muzykę tła – szczególnie że po pierwszych przesłuchaniach trudno jest odróżnić jeden utwór od drugiego. Za to natychmiast daje się odczuć swobodną atmosferę nagrania, którą tworzy Vedder – raz zapala w przerwie papierosa, innym razem dzwoni jego telefon, mylą się akordy i zaczyna przeklinać.

Jacek Skolimowski
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«