Zmienne gitarowe loty Myslovitz
Swoim nowym albumem "Nieważne jak wysoko jesteśmy..." zespół Artura Rojka – Myslovitz ani drastycznie nie zaniża lotów, ani też nie wzbija się na wyższy poziom.
- Kto i kiedy w Jarocinie? Festiwalowy rozkład jazdy
- Wielkie gwiazdy na koncercie inaugurującym polską prezydencję
- Myslovitz odkrywa "Ukryte"
- Najpopularniejsze polskie zespoły na Juwenaliach
- Wyjątkowe koncerty w Jarocinie
- Myslovitz, Dżem i Coma na Event Horizon Festival
- Myslovitz odkrywa ukryte
- Nie jedna, a dwie płyty Myslovitz
- Kup bilet na Lenny'ego Kravitza. Ceny są...
- Muse uspokajają: Matt nadal jest naszym wokalistą
- Myslovitz nieważne jak wysoko, ale na szczycie
- Nowe Myslovitz już złote
- Symfonie Stinga znowu numerem jednen
- Myslovitz rusza w Polskę
- Lenny Valentino jubileusz świętuje w trasie
- Myslovitz, Coma i Brodka rockowo we Wrocławiu
-
Myslovitz zaprasza na rowery
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Premierowy krążek ukazuje się pięć lat po "Happiness Is Easy", poprzedniej płycie mysłowiczan. To wystarcza, by tu i ówdzie pojawiały się przewidywalne hasła o powrocie Myslovitz. Tymczasem zespół tak naprawdę nigdy nie zniknął. – Mieliśmy wprawdzie rok przerwy, ale potem na nowo wróciliśmy do koncertowania – przyznaje wokalista Artur Rojek. – Praca nad nową płytą zajęła nam blisko dwa lata, a w międzyczasie ukazała się książkowa biografia grupy, dość odważna i ekstrawertyczna. Komuś niezorientowanemu może się wydawać, że właśnie teraz ma miejsce powrót Myslovitz. Pytanie tylko, skąd wracamy?
Gdy dociekam, czy w trakcie owej przerwy wracał myślami do macierzystej grupy, odpowiada: – Przyznam szczerze, że rzadko. Trudno jednak byłoby mi nie myśleć o niej w ogóle. Poświęciłem jej w końcu spory kawałek życia.
Minimalistyczna eksplozja
Otwierający "Nieważne..." utwór "Skaza" sugeruje, że cierpliwość fanów zostanie wynagrodzona. Dzieje się w nim sporo – minimalistycznie zawiązująca się akcja znajduje kulminację w eksplozji dźwięków niczym z dobrych tradycji wyspiarskiego shoegaze. Niestety zaraz kolejne lekkie i błahe "Art. Brut" upuszcza powietrze z kół dobrze rozpędzonemu wehikułowi. Wrażenie poprawia "Przypadek Hermana Rotha", opowieść o jesieni życia, jakby odegrana w niespiesznym tempie zmęczonego serca. "Lubię starych ludzi /Bo starość jest jak mgła /Patrząc prosto w jej pustkę /Pragnę tym bardziej, im więcej mam lat" – śpiewa Rojek. Sam tytuł piosenki odsyła nieuchronnie do inspiracji literackich, bo Herman Roth to przecież ojciec Philipa Rotha, a zarazem bohater jego powieści. Jak jednak wyjaśnia Rojek tekst "nie jest on poświęcony tej konkretnie osobie, ale mówi o przemijaniu i relacjach ojca z synem".
Rockowy koszmarek
W singlowym "Ukryte" przyjemnie słucha się zwielokrotnionych gitar, ale już przy upopowionym na siłę refrenie trudno pozbyć się wrażenia, że obcujemy z radiową konfekcją. Absolutnym niewypałem płyty są i tak "Ofiary zapaści Teatru Telewizji" – staroświecko-rockowy koszmarek, kojarzący się z Journey, Styx czy innymi reliktami lat 70. Na odtrutkę Myslovitz serwuje jednak gęsty, gitarowy "Efekt motyla" – a więc jednak można zagrać ciut ostrzej i nie odwiedzać przy tym skansenu. Dalej mamy umiarkowanie emocjonującą balladę "Srebrna nitka ciszy" oraz całkiem udatne "21 gramów". Przy tym ostatnim warto nadstawić ucha, bo odzywają się w nim pewne reminiscencje nowej fali i subtelna psychodelia. – To faktycznie jest specyficzna piosenka – przytakuje Rojek. – Przekonywałem się do niej długo, właściwie wciąż się przekonuję. Zwłaszcza że mieliśmy problemy ze znalezieniem dla niej jednolitego aranżu i do samego niemal końca walczyliśmy z jej formą.
Gdy wspominam, że ma ona coś z atmosfery debiutanckiej płyty Myslovitz, muzyk krzywi się: – Tego bym nie powiedział, bo debiut powstał szesnaście lat temu, a wtedy znajdowaliśmy się w zupełnie innym świecie. To jednak, jak ktoś odbierze "21 gramów", zależy wyłącznie od osobistych odczuć.




















































~jon2011-06-26 21:26
Mysłowiczan .
bardzo pięknie, panie Sebastianie.
inaczej się nie dało ?
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!