Ostatni wywiad Amy Winehouse, tylko o muzyce
"Nie jestem urodzoną performerką. Jestem piosenkarką" – powiedziała podczas marcowego wywiadu Amy Winehouse. Wspominała coś o studiowaniu muzyki, nagraniu jazzowego albumu. Była na dobrej drodze, wspomina dziennikarz Neil McCormick.
- Tony Bennett: Czuję się zaszczycony, że mogłem zaśpiewać z Amy Winehouse
- Książka o Amy Winehouse napisana w 48 godzin!
- Amy Winehouse zaręczyła się tydzień przed śmiercią
- To dopiero jest duet: Tony Bennett z Gagą
- Nowe piosenki Amy Winehouse o jej narkotykowym mężu
- Amy Winehouse miała adoptować 10-latkę
- Amy Winehouse wróciła na szczyt
- MTV wspomina Amy Winehouse
- Big Boi zremiksował Amy Winehouse
- Będzie nowa płyta Amy Winehouse
- Charytatywna Amy Winehouse z Tonym Bennettem
- Lady GaGa wciąż opłakuję Amy Winehouse: "Była moją jedyną nadzieją"
- Kolekcja ubrań Amy Winehouse trafi na rynek
- Londyński dom zmarłej Amy Winehouse obrabowany!
- Dusza i ciało Amy Winehouse
- Posłuchaj Tony'ego Bennetta w pięknych duetach
- Tony Bennett odsłania ciało i duszę z Amy Winehouse
- Tony Bennett na urodziny Amy Winehouse
- Wielkie gwiazdy na płycie Tony'ego Benneta
- Tony Bennett chwali Lady GaGę
- Dobre samopoczucie Tony'ego Bennetta
- Moniki Borzym Polish American Jazz
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"W marcu tego roku przeprowadziłem wywiad, który miał się stać ostatnim wywiadem w życiu Amy Winehouse. Nie rozmawialiśmy o narkotykach, odwyku, jej nieszczęśliwej miłości czy odwołanej trasie koncertowej. To był wywiad o muzyce, jazzie, śpiewaniu, rzeczach, które ją motywowały, które sprawiły, że była wspaniała" – wspomina ostatnią rozmowę z Amy autor wywiadu, Neil McCormick.
Dziennikarz pamięta atmosferę spotkania, które odbyło się podczas sesji nagraniowej do utworu "Body And Soul", nad którym Amy i Tony Bennett wspólnie pracowali w studio Abbey Road.
"Miała na sobie mini i wzorzysty kardigan, wyglądała dobrze, zdrowiej, miała trochę więcej ciałka, była opalona. Jeszcze rok temu mój znajomy producent spisał Amy na straty. Uznał ją za osobę wypaloną kreatywnie i niepotrafiącą wytrzymać 10 minut bez narkotyków" – wspomina Neil McCormick. "Amy, którą wtedy zobaczyłem, zdawała się być na dobrej drodze, która miała ją doprowadzić do czasów jej świetności. To sprawiło, że nasze krótkie spotkanie było tym bardziej przejmujące" – dodaje.
Dla Amy zaproszenie jej do wspólnego nagrania z jednym z jej największych muzycznych idoli było propozycją nie do odrzucenia. "Nie będę płakać, nie będę płakać" – powtarzała, gdy 85-letni Tony Bennett, legenda muzyki jazzowej łapał ją za rękę, relacjonuje Neil McCormick. Pamięta, że Amy była zdenerwowana, za co przepraszała, mówiąc, że minęło trochę czasu od jej ostatniego nagrania w studio.
"Dobrze jest być w studio nagraniowym z Tonym. To jedyny powód, dla którego tu jestem" – odpowiedziała, zapytana, czy cieszy się na powrót do pracy. Wspominała, jak ojciec puszczał jej nagrania Bennetta i Sinatry. "Dorastałam słuchając twoich nagrań. Pokazałeś mi jak trzeba śpiewać" – zagadywała Tony'ego.





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!