SuperHeavy wzięło się z inicjatywy Jaggera i Dave'a Stewarta, którzy byli ciekawi jak brzmiałby zespół złożony z wielu muzyków, ale związanych z odmiennymi gatunkami muzycznymi. "To wydawało się bardzo dobrym pomysłem, ale właściwie nie sądziłem, że się wydarzy" – mówi o projekcie Mick Jagger.

Dosyć szybko jednak panowie znaleźli się w studio razem z Joss Stone, z którą obaj mieli okazję współpracować już w 2004 roku. w trakcie nagrywania ścieżki dźwiękowej do filmu "Alfie".

Wkrótce do dream teamu dołączył Damian Marley. "Od początku chcieliśmy w naszym składzie jamajskiego muzyka, bo Mick i ja mamy fioła na punkcie jamajskiej muzyki" – wyjaśnia Dave Stewart. "Damian jest niezwykle spokojną osobą z genialnymi pomysłami" – mówi Joss Stone.

Jako ostatni szeregi zespołu zasilił hinduski kompozytor A.R. Rahman, którego muzycy poznali podczas pobytu w Los Angeles. Rahman właśnie w tym czasie został nagrodzony Oskarem za muzykę do filmu "Slumdog. Milioner z ulicy". Rahman wniósł do grupy melodykę i sposób śpiewania z zupełnie innej kultury.

Piątka muzyków reprezentująca pięć odległych gatunków muzycznych szybko znalazła wspólny grunt – w ciągu zaledwie sześciu dni powstały aż 22 utwory.


Wspólne pisanie piosenek okazało się dla zespołu miłym doświadczeniem. "Czwórka wokalistów, która wcześniej nigdy w ten sposób nie pracowała. To było wspaniałe, bo cały ciężar nie spoczywał tylko na jednej osobie. Świetna zabawa" – wspomina Jagger.

Największą trudnością okazało się jednak nagranie materiału – zebrać cały zespół w jednym miejscu było dużym wyzwaniem. W efekcie płyta była nagrywana aż w siedmiu różnych częściach świata – w Los Angeles, Miami, Francji, Turcji, Indiach, a także na Cyprze i Karaibach.

Krążek "SuperHeavy" wchodzi do sprzedaży już 16 września.

Na pilotujący singel artyści wybrali piosenkę "Miracle Worker". Wideo z udziałem wszystkich gwiazd wchodzących w skład projektu można obejrzeć pod tym adresem.