Na witrynie Nevermind20.com znaleźć można informacje o płycie, procesie jej tworzenia, jak i zdjęcia czy materiały wideo. Fani mogą tam też zamieszczać własne wspomnienia dotyczące płyty. Jedna z podstron zawiera serię komentarzy, którymi z okazji rocznicy podzieli się rozmaicie artyści od Dave'a Grohla, przez Chrisa Cornella, Henry'ego Rollinsa, Flea i Lenny'ego Kravitza, po Taliba Kweli, Marka Ronsona i Aleksa Turnera z Arctic Monkeys.

- Zabawne, że Nirvana grała w salach na 700-800 osób, gdy mieliśmy złotą płytę - napisał perkusista, Dave Grohl. - W trasę jeździliśmy vanem, gdy album pokrył się platyną, a ja nadal pomieszkiwałem u kumpla, gdy sprzedaliśmy dziesięć milionów sztuk. - Ta muzyka jest ponadczasowa - skomentował po latach Henry Rollins.

W podobnym tonie wypowiedział się Chris Cornell.

- Po 20 latach, "Nevermind" brzmi jak płyta współczesnej kapeli - przekonuje frontman Soundgarden. - Brzmi, jakby mogła wyjść za dwadzieścia lat.

- Są rzeczy bliskie ideału - wyznał z kolei Talib Kweli - "Talkin' Blues" Boba Marleya, "A Love Supreme" Johna Coltrane'a, "Kind of Blue" Milesa Davisa i "Nevermind" Nirvany.

Basista Red Hot Chili Peppers, Flea, wspomniał, że "Nevermind" i ich "Blood Sugar Sex Magik" ukazały się tego samego dnia, w radiu jednak grano Nirvanę.

Longplay oryginalnie miał premierę 24 września 1991 roku.

Z albumu pochodzą przeboje "Smells Like Teen Spirit", "Come as You Are" czy "Lithium". Dzieło rozeszło się na całym świecie w 30 milionach egzemplarzy.