10.listopada ukazała się pani pierwsza solowa płyta "Ping Pong". Znajduje się na niej piosenka "Nie jestem biała i nie jestem czarna". Jaka w takim razie jest Kora?

Kora Jackowska: "Nie jestem biała i nie jestem czarna" to ucieczka przed definitywnym określeniem człowieka. Każda kategoryzacja ociera się o demagogie, która rodzi tylko zło. Nie ma ludzi do końca dobrych lub do końca złych. W sensie ideowym, jestem bardzo liberalna i uważam, że to jest właśnie złoty środek. Inność postrzegam jako coś dobrego. To właśnie, ci którzy się wyróżniają są kolorem wybijającym się z bezbarwnej masy, jaką są ludzie. Kocham mniejszość, kocham różnorodność we wszystkim. Ta biel i ta czerń to jest właśnie coś, czego nie lubię. 10 listopada ukazała się limitowana wersja płyty "Ping Pong". Teraz dostępna jest tylko w salonach prasowych Inmedio i Relay. A dopiero 29 listopada pojawi się we wszystkim sklepach muzycznych.

O czym jeszcze jest "Ping Pong"?

Płyta jest też o miłości, bo o tym zawsze piszę. O miłości, którą teraz odczuwam. Nie mam już ani 19, ani 30 ani 50 lat a jestem w związku z mężczyzną ponad 35 lat. To jest coś o czym warto pisać. Zawsze mówię, że miłość mierzy się czasem, a ten czas jest teraz dla mnie inny i też nieprawdopodobnie dla mnie ciekawy.

Jest pani dość kontrowersyjną postacią polskiego show biznesu – "szatan wcielony". Odpowiada pani taka opinia?

Jak najbardziej, ale ostatnio zarzuca mi się, ze jestem za mało szatańska – bardziej klasyczna, nienowoczesna. Jestem jaka jestem. Nagrałam płytę, pod którą podpisuję się obiema rękami. Podoba się, proszę słuchać. Nie podoba się – po prostu nie słuchać.

Czemu tak długo trzeba było czekać na tę pierwszą, solową płytę?

W moim życiu zawodowym było wiele zawirowań. Zmieniłam menedżera, zaprosiłam do współpracy nowych muzyków. A przede wszystkim, występuję już w tej chwili pod swoim imieniem. Nie po raz pierwszy, ale pracując z Markiem i Maanamem wszystkie moje płyty solowe były coverami albo remiksami. A to jest pierwsza płyta, na której większość piosenek to moje teksty. Muzykę na płytę w większości napisał Mateusz Waśkiewicz – gitarzysta, z którym koncertuję. Żeby dopracować cały materiał musiało upłynąć sporo czasu.


Tekst tytułowego singla "Ping Pong" już wzbudza kontrowersje. O czym jest ten utwór i skąd wzbudza takie oburzenie?

"Ping Pong" powstał na podstawie poematu "Bicie mojego serca" Józefa Kurylaka. W utworze "Ping Pong" zawarłam esencję tego metafizycznego poematu. Nieprawdopodobnie podziałała na moje zmysły fraza "pin pong, ping pong, skąd te dziecko, nie wiem skąd". A gdzie najłatwiej zagnieździć się diabłu jak nie w dziecku? To dobrze, że mój tekst nie został w pełni zrozumiały, bo to może spowodować, że ludzie sięgną do samego źródła tej piosenki. Zresztą, tłumaczenie tekstu uważam za zupełnie pozbawione sensu.

Co będzie się u pani działo w najbliższym czasie? Czy szykuje się trasa koncertowa?

Gramy kilkanaście koncertów podczas trasy "Ping Pong". Zaczynamy 18 listopada koncertem w Łodzi, w klubie Dekompresja. Ponadto, w tym roku będę zasiadała w jury festiwalu Camerimage w konkursie wideoklipów. W ubiegłym roku odbyła się pierwsza edycja tego konkursu. Zostałam wtedy laureatką Złotej Żaby za teledysk do piosenki "Zabawa w chowanego". Jest to dla mnie wielki zaszczyt, bo tam pojawiają się liczące i ważne nazwiska z branży filmowej.

Kora, czyli Olga Jackowska to polska piosenkarka, w latach 1976-2008 wokalistka zespołu Maanam. Kora i Maanam nagrali wspólnie 11 albumów studyjnych oraz zasłynęli dzięki takim przebojom, jak "Kocham Cię Kochanie Moje", "Luciola", "Raz dwa raz dwa", "Cykady na Cykladach", czy "Szał niebieskich ciał". W 2008 roku Kora oraz założyciel zespołu i prywatnie były mąż wokalistki, Marek Jackowski ogłosili, że zawieszają działalność Maanamu. Kora jest obecnie jurorką w programie muzycznym "Must Be The Music". W tym roku świętowała 35-lecie działalności artystycznej.