Halina Mlynkova: Przez ostatnie 7 lat tylko opowiadałam o płytach
"Etnoteka" opowiada o kobietach, ale znam wielu mężczyzn, którzy jej też słuchają – mówi Halina Mlynkova przy okazji premiery swojej pierwszej solowej płyty.
- Halina Mlynkova ma szansę na sporą kasę
- Halina Mlynkova solo i etno
- Letnie hity znów prosto z Opola
- Mlynkowa dla męża rzuciła "Taniec z gwiazdami"
- "Look at Me" - pokaz najnowszej kolekcji Macieja Zienia
- Śmiech to nie zdrowie, to może być śmierć
- Wszystkie wcielenia Haliny Mlynkovej w nowym klipie
- Halina Mlynkova spotka się z fanami
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Od trzech tygodni w sprzedaży jest "Etnoteka", pani pierwsza solowa płyta. Jak się pani z tym czuje?
Halina Mlynkova: Nie mogę uwierzyć, że ona naprawdę już jest. Przez ostatnie 7 lat tylko opowiadałam o płytach, o tym jak będą wyglądały. Mogłam sobie mówić, co chcę, a płyty ciągle nie było. Bardzo obawiałam się recenzji, które okazały się być dobre. To jest fantastyczna praca, spełnianie siebie. Mam wrażenie, że dopiero teraz uruchamia się we mnie twórczość. Wokół siebie mam wspaniałych ludzi, a nie należę do osób twardo stąpających po ziemi. Potrzebuję wsparcia, które na szczęście od nich otrzymuję.
Piosenka, do której nagrywa pani właśnie teledysk, nosi tytuł "Dziwogóra". Co oznacza ten tytuł?
Ten tekst ma dwa znaczenia. Słowa: "pójdę z tobą, dokąd chcesz, choćby dziś" można rozumieć dwojako. Pierwotny zamysł tej piosenki to dwie natury kobiety, która zmaga się ze swoim drugim ja. Natomiast można go też postrzegać, jako relacje damsko-męskie.
"Dziwogóra" jest drugą piosenką z "Etnoteki", do której realizuje pani teledysk. Pierwszą była "Kobieta z moich snów". Dlaczego właśnie te piosenki nagrywa pani, jako pierwsze?
"Kobieta z moich snów" ma w sobie energię. Pokazujemy tu siłę kobiety oraz to, że panie nie powinny się bać o sobie mówić, mówić o swej sile. Muzyka ma to do siebie, że dzięki niej o wielu rzeczach można mówić głośno. A "Dziwogórę" nagrywamy dlatego, że najbardziej ją lubię.
Cała płyta "Etnoteka" mówi przede wszystkim o kobietach i o kobiecości. Dlaczego zajęła się pani akurat tym tematem?
Kobiecość najbardziej mnie teraz interesuje. Brathanki były młodzieńczym i szaleńczym etapem w moim życiu. Teraz mam już dorastającego syna i uważam, że czas na mnie, na przemyślenia nad tym, dokąd zmierzam i co jest dla mnie istotne. Zaangażowałam się także w różne akcje związane z chorobami kobiecymi. Nawiązuję tu do tego wątku. Kobiecość to także zdrowie. Wydaje mi się, że wtedy jesteśmy piękne, gdy jesteśmy szczęśliwe, kiedy mamy świadomość tego, że wszystkie nasze "słabe" cechy, są naszą siłą. To chcę zaakcentować na tej płycie.





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!