Lana Del Rey numerem jeden w czternastu krajach
Lana Del Rey podbiła iTunes. Jej album "Born to Die" trafił na szczyt najlepiej sprzedających się albumów aż w czternastu krajach.
- Lana Del Rey wrzuciła do sieci cały album
- Lana Del Rey – czas na wielki debiut
- Lana Del Rey nadal pracuje dorywczo jako opiekunka do dzieci
- Lana Del Rey wydaje starą płytę
- Lana Del Rey niepotrzebnie została gwiazdą
- Choć ostro jej się dostało, Lana Del Rey zaśpiewała u Davida Lettermana
- Lana Del Rey trafiła na okładkę "Vogue'a"
- Lana Del Rey nie nagra już nic więcej?
- Lana Del Rey prawe jak Shirley Bassey
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Płyta króluje w USA, Wielkiej Brytanii, Meksyku, Włoszech, Francji, Niemczech, Finlandii, Austrii, Szwajcarii, Irlandii, Grecji, Belgii, Portugalii i Luksemburgu. Dzieło podoba się nie tylko fanom, ale i dziennikarzom. Magazyn "Esquire" nazwał Lanę "tak ambitną jak Lady Gaga", a "Q" obwołał ją nową królową pop. – Inteligentna, ambitna i genialnie zrealizowana – można przeczytać w recenzji BBC, a "The Independent" określił materiał jako hybrydę Portishead i Nancy Sinatry.
"Born to Die" to pierwszy longplay artystki zrealizowany pod pseudonimem Lana Del Rey. W 2010 roku wydała płytę pod własnym imieniem i nazwiskiem, Lizzy Grant. Krążek latem ma doczekać się reedycji.





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!