Kanye West nagrał dobry album
Już od czasów debiutanckiego albumu "College Dropout" Kanye West kreuje się na odnowiciela hip-hopu. Jego nowy album dowodzi, że nie były to czcze przechwałki.
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -24°C max. 2°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Na "Graduation", podobnie jak na poprzednich dwóch albumach, West nie boi się łamać świętych reguł gangsta rapu. Nie znajdziecie tu kolejnej nawijki o naoliwionych kociakach, tak jak ma to miejsce na wydanej niedawno żenująco słabej płycie 50 Centa, który zresztą odgrażał się niedawno, że zakończy karierę, jeśli West wyprzedzi go w sprzedaży płyt (czego mu z całego serca życzymy).
Kanye proponuje zadziwiająco spójną wycieczkę po stylach i gatunkach, tak jak w "Stronger" opartym na słynnym robocim samplu z kompozycji francuskiego elektro-house’owego duetu Daft Punk czy w "Drunk And Hot Girls" z gościnnym udziałem Mos Defa, zaskakującym trójkowym rytmem walczyka. Połowa tego albumu to murowane hity, na punkcie których zwariują nie tylko fani czarnej muzyki, ale każdy kogo zmęczyły już popowe produkcje Timbalanda i Pharella.





















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!