Rodzina
Moja rodzina pochodzi z Jamajki. W domu na okrągło słuchaliśmy płyt Boba Marleya. Ja też mam całą kolekcję jego albumów. Uwielbiam reggae i jeśli będę miała kiedyś dzieci, zapoznam je z tą muzykę. Na razie chyba jestem na to za młoda, chociaż coraz częściej zastanawiam się nad tym, czy byłabym dobrą matką. Ostatnio podczas podróży do Południowej Afryki spotkałam 12-letnią dziewczynkę, która była bardziej doświadczona przez los, niż przeciętna 60-letnia Europejka. Wiele osób śmieje się z gwiazd, które tak jak Madonna, adoptują dzieci z Trzeciego Świata. Myślę, że kiedy ma się wszystko, trzeba oddać coś innym. Na Zachodzie zbyt rzadko doceniamy, w jak cieplarnianych warunkach żyjemy.

Praca
Wierzcie albo nie, ale znam uczucie, kiedy urząd pracy prawie depcze ci po piętach, a ty musisz uważać na każdy krok. W Wielkiej Brytanii mamy bardzo restrykcyjne przepisy dotyczące pracy nieletnich. Tylko 72 godziny w roku dopóki nie skończysz 16 lat. Znam te wszystkie paragrafy na pamięć, bo zaczęłam zarabiać na siebie jako nastolatka. Godzina ślęczenia nad nagraniem za dużo, a rodziców czekałaby rozprawa sądowa, a mnie długie bezrobocie! Dopiero od pięciu lat mogę rozwinąć skrzydła i wreszcie pracować tyle, ile chcę. Może to pracoholizm?

Edukacja
Mutyę, która już odeszła z naszego zespołu, poznałam w szkole w Londynie. Jednak nie posmakowałam zbyt wiele uczniowskiego życia. Jako 14-latka zamiast zastanawiać się, jaki plecak kupić, żeby wyróżniać się wśród koleżanek w identycznych mundurkach, szykowałam sobie kreacje na koncert, a zamiast stresować się klasówkami, przygotowywałam się do wywiadów. Brytyjscy dziennikarze nie są zbyt delikatni, więc przeszłam ekspresową szkołę życia. Ta fundowana nam przez Ministerstwo Oświaty przy mojej estradowej przypomina starodawną ciuchcię. Miałam oczywiście indywidualny tok nauczania i bez poblemu zaliczałam kolejne lata, ale trochę brakowało mi kontaktów z rówieśnikami. Koledzy z klasy traktowali mnie z dystansem. Nigdy nie zapraszali mnie na imprezy, urodziny, czy mecze. Czasami marzyłam, żeby ktoś zadzwonił i spytał, czy wybiorę się do kina. Telefon jednak milczał. Nie wiem, czy to przez zazdrość. Nie lubię tego słowa. Po prostu zaczęliśmy żyć w innych światach.

Muzyka
Wychowałam się na Michaelu Jacksonie, Vanilli Ice, Tupacu i R. Kellym. Nigdy nie pobierałam lekcji śpiewu. W Londynie takie zajęcia są po prostu potwornie drogie. Miało to swoje dobre strony. Dzięki temu nikt nigdy nie kazał mi się uczyć nut, muzyka nie kojarzyła mi się z żadnym przymusem i może dlatego tak bardzo ją polubiłam. Lekcje organizowałam sobie we własnym zakresie. Nagrywałam piosenki na stary magnetofon, odsłuchiwałam i sprawdzałam, czy wszystkie dźwięki brzmią czysto. Teraz ciągle uczę się na teledyskach. Przeskakuję z kanału muzycznego na kanał i szukam nowych inspiracji albo ciekawych układów tanecznych.

Film
Razem z "Sugababes” nagrałyśmy kilka piosenek do filmów (m.in. "American Pie”, "To właśnie miłość” - przyp. red.). Fajnie jest potem usłyszeć siebie w kinie i pewnie też miło byłoby zobaczyć siebie na ekranie. Lubię bajkowe światy i animacje w stylu "Shreka”, ale bardziej nadaję się do fabuły z rzeczywistymi aktorami. Podziwiam charyzmę Tiny Turner i myślę, że mogłabym kiedyś zagrać w filmie o jej życiu. A jeśli nie przeszłabym przez taki casting, wybrałabym scenariusz, który wymaga dużo zaangażowania. I koniecznie bohaterkę w stylu Angeliny Jolie. To oczywiście czyste żarty, bo nie miałabym czasu na takie wyzwanie. Pół życia spędzam w trasach koncertowych. Wtedy pozostaje mi tylko telewizja w hotelu i nadrabianie zaległości w serialach albo oglądanie starych brytyjskich komedii. Znam na pamięć wszystkie filmy z Hugh Grantem, ale w rzeczywistości zdecydowanie wolałabym spotkać kogoś młodszego. Na przykład Jude’a Law.

Moda
Sex appeal to kwestia wnętrza, nie tego, jak wyglądasz. Żeby być piękną, nie wolno się odchudzać, trzeba budować w sobie pewność siebie. Jednak czasem trudno to robić, kiedy gazety i domy mody lansują tylko jeden typ sylwetki. Czasem chciałabym być jak diabeł, który ubiera się u Prady, ale Prada i inne ekskluzywne butiki, nadają się jedynie dla szczupłych dziewczyn. Takie są tylko czystej krwi Europejki. Dziewczyny z Jamajki czy Afryki mają duże biodra i nic na to nie poradzą. Ja też mam na czym siedzieć. W popularnych sklepach nie mogę nic dla siebie znaleźć. To absurd. Lubię ubrania, które podkreślają sylwetkę. Już się przyzwyczaiłam, że na każdy występ czy ważne wyjście muszę szyć coś na zamówienie


Keisha Buchanan - rocznik 1984. Razem z Heidi Range i Amelle Berrabah śpiewa w brytyjskim zespole "Sugababes”. Ich najnowsza, piąta płyta "Change” wychodzi w poniedziałek 22 października, a promujący ją utwór "About You Now” już zyskał popularność. Keisha mieszka w Londynie, woli Partię Pracy od Konserwatystów i filiżankę angielskiej herbaty od najlepszego espresso.