Dziennik.plMuzyka

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. 24°C

Pani Gainsbourg po raz pierwszy w Polsce

2008-02-03 | Ostatnia aktualizacja: 18:12 | Komentarze: 0 | skomentuj

Muza Serge’a Gainsbourga, wokalistka i aktorka Jane Birkin wystąpi 4 lutego w Warszawie, po raz pierwszy w Polsce.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Birkin znana jest przede wszystkim jako partnerka pierwszego abnegata piosenki francuskiej Serge’a Gainsbourga. Dzięki skandalizującej pościelówie "Je t’aime... moi non plus", w której organowa melodia miesza się z orgazmicznymi spazmami Birkin (mit głosi, że para uprawiała seks podczas nagrywania tego erotycznego przeboju wszech czasów), o angielskiej artystce zrobiło się głośno. Zakazano emisji piosenki w rozgłośniach radiowych kilkunastu krajów, interweniował Watykan, co oczywiście zadziałało na korzyść duetu i ich utworu. Jednak ograniczanie roli Birkin do roli jęczącej lolitki jest cokolwiek krzywdzące. Przecież nagrała również z Gainsbourgiem rewelacyjny album "Melodie de Nelson", łączący lekkość chansons z pazurem psychodelicznego funk rocka, którym do dziś inspirują się takie zespoły jak Air czy Stereolab. Nie wspominając o kilkunastu przyzwoitych solowych albumach Angielki. Nic dziwnego, że 62-letnia Birkin do dziś pozostaje jedną z ulubionych "babć popu" nowych pokoleń muzyków. Na dwóch ostatnich albumach zgromadziła tylu topowych artystów, że spokojnie mogłaby pokusić się o swoją własną edycję koncertu Live Aid. Przez "Randez Vous" (2004) i "Fictions"(2006) przewinęły się takie sławy jak: Beth Gibbons, Brian Molko, 3D, Manu Chao czy Johnny Marr. Birkin wystąpi w Warszawie w ramach pięciomiesięcznej, ogólnoświatowej trasy koncertowej, podczas której będzie promować wspomniane albumy, choć zważając na daty ich wydania trudno tu mówić o promocji. To bardziej wykwit hiperaktywnej osobowości, która - jak twierdzą jej przyjaciele - wpada w depresję, kiedy jej kalendarz nie jest zapełniony. Artystka będzie śpiewać zarówno swoje autorskie piosenki, jak i hity Gainsbourga w towarzystwie akustycznego akompaniamentu fortepianu, skrzypiec, akustycznej gitary i jazzowej perkusji. Birkin nie dysponuje wybitnym warsztatem głosowym, to raczej typ Wojciecha Waglewskiego - wokalistka żadna, ale chcemy jej wierzyć i dać się oczarować, tym bardziej że dziecięcy, łamliwy głos Brytyjki na stałe przebił się do świadomości wielbicieli wysmakowanego popu. Koncert Jane Birkin 4 lutego, Warszawa, Teatr Roma
Marcin Staniszewski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Najczęściej komentowane

«