Prawnicy Madonny w jej imieniu wysłali oficjalną prośbę do Sądu Najwyższego w Lilongwe, stolicy Malawi o przesunięcie daty przesłuchania. Wyznaczony wcześniej koniec ciągnącej się od 2006 roku rozprawy adopcyjnej znowu się przesunie.

Madonna otrzymała już opinię i zgodę malawijskiego rządu. Wszystkie formalności zostały załatwione... ale zabrakło czasu. Widać interesy stoją u niej na pierwszym miejscu, w końcu ich nie można zaniedbywać. Czy to dobrze świadczy o niej jako przyszłej matce? Czy czekając z utęsknieniem od dwóch lat na upragnione dziecko tak po prostu odkłada całą sprawę na potem?

Wydawać by się mogło, że całe zamieszanie wokół adopcji, protesty w Malawi, rozprawy sądowe, posiedzenia rządu i cały medialny zgiełk nie służył jedynie zaspokojeniu "macierzyńskiego" instynktu królowej popu. Może to błędna teza, może tak jak Brad Pitt i Angelina Jolie, Madonna będzie się cieszyć z nowej rodziny.