"Nie trzeba mówić, ile ten instrument znaczy dla Petera i R.E.M " - biadolą muzycy na swej oficjalnej stronie internetowej i obiecują za zwrot gitary hojną nagrodę "bez zadawania pytań". Buck grał na Rickenbackerze od 26 lat, czyli niemal od początku kariery (grupa powstała w 1980 roku).

Helsinki były kolejnym europejskim przystankiem na światowej trasie koncertowej R.E.M. W czwartek Buck z kolegami wystąpi w Tallinie, w piątek w Rydze, a w niedzielę w Wilnie. Potem, nie zatrzymując się w Polsce, będą kontynuowali tournee w Niemczech. Jedyny raz wystąpili w naszym kraju pięć lat temu, w warszawskim Torwarze.

Najnowszy album R.E.M., "Accelerate", który ukazał się w marcu tego roku, jest próbą powrotu Amerykanów do ortodoksyjnego, rockowego brzmienia. Większy rozgłos miało jednak wyznanie wokalisty Michaela Stipe'a, że wyemigruje ze Stanów Zjednoczonych, jeśli wybory prezydenckie wygra John McCain.

Rickenbacker, pamiętający gwiazdorski okres w historii R.E.M. jest już być może koroną zbiorów jakiegoś kolekcjonera. Peterowi Buckowi pozostaje się pocieszać, ze nie on jeden postradał ulubiony instrument. W ubiegłym miesiącu w podobnych okolicznościach gitarę po koncercie w Atenach stracił muzyk Iron Maiden, Adrian Smith.