Policja już dawno podejrzewała, że muzyk popełnił samobójstwo. Rodzina przez wiele lat nie chciała jednak uznać, że Edwards nie żyje, choć w świetle brytyjskiego prawa można było to zrobić siedem lat od jego zaginięcia.

Prawnik rodziny podkreślił, że najbliźsi nadal wierzą, że Richey się odnajdzie - przyszedł jednak czas, by uporządkować sprawy.

Koledzy z zespołu wciąż wpłacają pieniądze na konto kolegi tytułem tantiem. Grupa Manic Street Preachers planuje też wydanie albumu, na którym znajdą się piosenki ze słowami napisanym przez gitarzystę.