Sprawdź najgorszy kawałek Black Eyed Peas
Jeżeli jeszcze ktoś miał cień nadziei, że ostatnia płyta Black Eyed Peas nie jest tak koszmarna, jak się o niej mówi, po przesłuchaniu drugiego singla pozbędzie się złudzeń. Nawet tak słaba piosenka jak "Yeah" Candy Girl jawi się przy "I Gotta Feeling" poezją pierwszej wody. Uszy z zażenowania więdną...
- Oto, kim jest tekściarz Carli Bruni
- Uwaga! MC Vagina atakuje
- Posłuchaj, jak Fergie daje czadu u Slasha
- Black Eyed Peas wystrzeliło w kosmos
- Fergie zagrała u Bessona... złodziejaszka
- Gwiazdy grają dla Guinnessa
- The Black Eyed Peas zaczyna w listopadzie
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Przeczuwam, że dzisiejsza noc to będzie dobra noc. Że dzisiejsza noc to będzie dobra noc. Mam przeczucie, że dzisiejsza noc będzie dobra noc. Że dzisiejsza noc to będzie dobra noc. Mam przeczucie, że dzisiejsza noc będzie dobra noc. Że dzisiejsza noc to będzie dobra noc" - twierdzi hardo w pierwszej zwrotce will.i.am strojąc się na wypad w miasto. Kusząco odchudzona i wyrzeźbiona Fergie, niemarawo ruszając ustami, zdaje mu się wtórować. Wystrojona w boa, na niebotycznych szpilkach, gotowa jest na spotkanie z resztą rozrywkowego bandu.
Tak jednostajny początek nie wróży nic dobrego. I faktycznie, im dalej, tym gorzej. Bo po chwili znowu słyszymy: "Mam przeczucie, że dzisiejsza noc będzie dobra noc. Że dzisiejsza noc to będzie dobra noc. Mam przeczucie, że dzisiejsza noc będzie dobra noc. Że dzisiejsza noc to będzie dobra noc. Mam przeczucie, że dzisiejsza noc będzie dobra noc. Że dzisiejsza noc to będzie dobra noc." - ...a my przeczuwamy, że z takiej mąki dobrego muzycznego kawałka upiec się nie da. "To jest ta noc, przeżyjmy ją. Mam pieniądze, wydajmy je" - ...i od tego momentu jest nam wszystko jedno.
Potworek "I Got A Feelin" długo po wyłączeniu nie daje się zapomnieć. Jedynym atutem łamiącego wszelkie bariery żenady numeru jest nowsza, ładniejsza, szczuplejsza i wyraźniej w lepszej formie Fergie. Choć i ona jest żadną rekompensatą za ponad cztery minuty mordęgi z koszmarkiem nawiedzonego producenta, darzącego wyraźnie gorącym uczuciem kolegę auto-tune'a...
p

























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!