"Efekt Obamy" zakończy erę gangsta rapu
Nadchodzi zmierzch złotych łańcuchów? Nieustannego, beztroskiego balowania w towarzystwie pięknych dziewcząt? Common, raper i aktor z Chicago twierdzi, że owszem. Za wszystkim ma stać obecny prezydent USA - Barack Obama.
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 5°C max. 28°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Artysta twierdzi, że hip-hop nie ma wyboru i musi zmienić tematykę z gangsterskiej na bardziej pozytywną. "Nawet jeszcze przed Barackiem ludzie byli zmęczeni całą tą ponurą gangsterką" - twierdzi popularny raper. "Myślę, że artyści hip-hopowi nie mają wyboru i teraz będą musieli wręcz mówić o innych sprawach, widzieć je bardziej pozytywnie - dodaje.
Obama zachęca raperów, aby wyszli z myślowego getta i zamiast wpisywać swoją twórczość w schemat tworzyli coś nowego i ciekawego. "Efekt Obamy to przede wszystkim świadomy, zaangażowany rap" - twierdzi Common i nie może się nachwalić wpływu prezydenta na świat muzyki. - "Obama zmienił hip-hop na lepsze."


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!