U2 nauczyło Skunk Anansie szacunku
Stawianie pierwszych kroków od supportowania utytułowanych kolegów z branży może onieśmielać. Tak zaczynał Skunk Anansie - od grania przed U2, które na muzykach zrobiło olbrzymie wrażenie nie tylko supergrupy, ale i grupy z superklasą. "Pokazali nam, z jaką uprzejmością można traktować mniej znanych kolegów" - wyznała Skin.
- Producent U2 przyjeżdża do Łodzi
- Autorka najlepszej płyty z Wysp w Polsce
- Tak obejrzysz koncert U2 w internecie
- Bilety na U2 w Berlinie rozeszły się w mig
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Goście z U2 nauczyli nas, jak to jest być zespołem podczas trasy koncertowej. Pokazali nam, z jaką uprzejmością można traktować młodszych i mniej znanych kolegów, kiedy się jest prawdziwą gwiazdą" - opowiedziała Skin.
Jak wyglądały pierwsze wspólne występy zespołów? Szampańsko... Okazuje się, że po pierwszym koncercie Skunk Anansie Bono i spółka przysłali do garderoby muzyków butelkę szampana.
"Sama to od tamtej pory robię, aby przywitać nasze supporty" - zdradziła Skin, po czym dodała: "Następnie zapraszali [U2 - przyp.] nas do swojej garderoby i byli dla nas szalenie mili. Do tego na scenie bez żadnych problemów mogliśmy wykorzystywać ich oświetlenie i nagłośnienie. Poza tym nie musieliśmy grać ciszej, jak to się dzieje w przypadku zespołów supportujących innych artystów."
Takich kumpli na scenie tylko pogratulować!




























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!