Fani Jacksona: Film kłamie o jego zdrowiu
Wraz ze zbliżającą się premierą obrazu odsłaniającego kulisy przygotowań do trasy "This Is It" Michaela Jacksona, grupa jego wiernych fanów rozpoczęła kampanię uświadamiającą, czym film w istocie jest. Twierdzą wprost, że fałszuje prawdę o stanie zdrowia Michaela.
- Piosenka i album Jacko już w październiku
- Poniżej 30 milionów reżyser Jacko nie kręci
- Posłuchaj nowego kawałka z filmu o Jacko
- Jackson w jeden dzień zainkasował 20 mln
- Jackson przyznał: Brałem silne leki
- Kalifornijczycy rzucili się na Jacksona!
- Pośmiertny hit Jacksona to 26-letni staroć
- Zobacz, jak Michael flirtuje z tancerkami
- 100 tys. Polaków chce zobaczyć Jacksona
- Taylor wygadała się o filmie o Jacksonie!
- Świetnie się bawili na stypie po Jacksonie
- Jackson pracuje nawet po śmierci
- "This Is It"? This is żerujący na Jacko kit
- Film o Michaelu dobry, ale bez ekstazy
- Zobacz najdziwniejsze okładki z Jacksonem
- Zobacz fragment filmu o Michaelu Jacksonie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Bardzo chcielibyśmy należycie uczcić Michaela Jacksona i jego wspaniałą twórczość - wyznali wielbiciele talentu króla muzyki pop. - Jednak
nie możemy tego uczynić dopóki cała prawda o nim nie zostanie ujawniona, a kłamstwa, jakie się o nim rozpowszechnia, nie zostaną wyjaśnione". Ich zdaniem dokument
"This is it" pogłębia mętny obraz o rzeczywistym stanie zdrowia gwiazdora przed jego śmiercią.
Debiutujący 28 października film przyniesie zyski promotorom londyńskich koncertów, a to oni właśnie, według zagorzałych wielbicieli Jacksona, częściowo ponoszą odpowiedzialność za śmierć gwiazdora.
"W tygodniach poprzedzających śmierć Michaela, kiedy ten film powstawał, jego współpracownicy wiedzieli, że jest w tak kiepskim stanie, że może nawet umrzeć. Ale zignorowali
to, powodowani chęcią zysku" - napisali na stronie www.this-is-not-it.com.
"Ta muzyczna mozaika pomoże fanom docenić i zrozumieć Michela. To opowieść o wielkim geniuszu i jego ostatnim dziele" - opowiada Kenny Ortega, reżyser londyńskich
koncertów. Fani jednak są nieprzejednani. "Chcemy, aby ludzie spojrzeli na ten film krytycznym okiem" - kontratakują. - "Chcemy, aby zrozumieli, kto jest
odpowiedzialny za śmierć Michaela Jacksona" - dodają.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!