Na scenie są nieprzewidywalni jak ich fani przed nią. Basista Sergio Vega, który zastąpił w zespole Chi Chenga, dwa tygodnie temu mówił, że często robi sobie krzywdę podczas koncertów. Nie potrafi się opanować, przewraca się, a czasami spada ze sceny. Zapewnił jednak, że w Polsce wyjątkowo postara się zagrać bez kontuzji. Co natomiast potrafią fani Deftons, można było zobaczyć na początku roku w Tajlandii. W Bangkoku wybuchły zamieszki, po tym jak odwołano koncert Vegi i spółki. Oby żaden z tych scenariuszy nie spełnił się w Warszawie podczas trzeciej odsłony festiwalu Rock in Summer, której Deftones będą gwiazdą.

Liczymy za to na doskonały set kapeli z Sacramento z materiałem z ostatniej płyty "Diamond Eyes" oraz numerami z ich najważniejszego albumu "White Pony". W samych Stanach płyta rozeszła się w ponad milionie egzemplarzy, a singiel "Elite" został uhonorowany nagrodą Grammy. Ich kolejny album "Deftones", wydany trzy lata po "White Pony", zadebiutował w Stanach na drugim miejscu listy Billboardu. "Diamond Eyes" też znalazła się w pierwszej dziesiątce US Billboard 200. Oprócz numerów ze wspomnianych płyt w koncertowych setlistach Deftones lądują też niespodzianki. Podczas Lollapaloozy w Chicago tydzień temu w kończący występ numer "7 Words" z ich debiutu "Adrenaline" wpletli cover przeboju "Fireworks" Katy Perry.

Do parku Sowińskiego warto przyjść wcześniej, bo przed Deftones zagrają trzy ciekawe kapele. Polski postrockowy Tides From Nebula, pracujący właśnie nad czwartą płytą Flapjack, oraz Kvelertak. Norweski zespół zadebiutował w zeszłym roku płytą "Kvelertak" – miksem rock’n’rolla, black metalu i punka.

DEFTONES | Warszawa, park Sowińskiego | wtorek, godz. 17.00