W setliście obecnej trasy nie brakuje bowiem numerów z początku lat 90., kiedy to Paradise Lost zachwycili fanów ciężkiego, doom metalowego grania potężnym brzmieniem gitar i bębnów, świetnymi melodiami i rykiem wokalu Nicka Holmesa. Są też utwory z ikonicznych albumów "Icon" czy "Draconian Times". Poza tym z ich wycieczki w stronę mrocznego synthpopu, w którą wybrali się m.in. na "One Second" z 1997 roku. Wreszcie z najnowszego, trzynastego krążka "Tragic Idol". Wypełniają go doskonałe ciężkie gitarowe riffy, porażające zmiany tempa i wokal Nicka Holmesa – drapieżny, jak na pierwszych płytach.

Jaki jest Paradise Lost na koncertach? "Występ niepozbawiony spojrzenia w nowoczesność, lecz równocześnie nawiązujący do chlubnej przeszłości", "już na samym początku stało się jasne, że grupa dysponuje wyśmienitym, ultra ciężkim brzmieniem i że nie zawaha się go użyć", "publikę ogarnia szaleństwo" – to tylko niektóre komentarze po ich poprzednich polskich występach. Wypada liczyć na to, że od następnej soboty pojawi się ich dużo więcej.

Paradise Lost | Katowice | Mega Klub | 19.10
Warszawa | Progresja | 19.10