Jako jeden z najlepiej sprzedających swoje płyty artystów w historii, laureat chyba wszystkich prestiżowych nagród muzycznych wciąż czerpie radość z koncertowania. We wszystkich recenzjach koncertów podkreślany jest nie tylko jego wciąż doskonały wokal, ale też kontakt z publiką. Lionel zauważa ponad 90-letnią fankę tańczącą pod sceną i potrafi powiedzieć, że zawstydza go swoimi wyjątkowymi ruchami. Albo młodego chłopaka, o którym mówi, że pewnie czeka na Justina Biebera albo Metallicę, a tu przyszło mu słuchać niemal siedemdziesięcioletniego dziadka.

Mimo takiego wieku Richie potrafi zagrać ponad sto koncertów na trasie. Na obecnej wykonuje przeboje z różnych okresów swojej twórczości, także tej z Commodores. Jak chociażby 'Easy" z lat 70., które dwie dekady później stało się przebojem Faith No More. W setliście nie brakuje także "najlepszej piosenki zaśpiewanej w duecie w historii", jak pisze o "Endless Love" magazyn "Billboard". Lionel podczas koncertów wykonuje w niej swoje partie, dając publiczności śpiewać partie, które w oryginale śpiewała Diana Ross. Muzyk wykonuje także "We Are the World", charytatywny singiel, który przed laty napisał wraz z Michaelem Jacksonem. Oczywiście nie brakuje także jego największych solowych przebojów, w stylu "Say You, Say Me", "All Night Long (All Night)" i nieśmiertelnego "Hello". Trudno o bardziej trafną nazwę jego obecnej trasy koncertowej niż "All the Hits". Zapowiada się wyjątkowa muzyczna uczta. Dotychczas Lionel wypełnił największe hale i stadiony na całym świecie, dał też triumfalny koncert na najsłynniejszym festiwalu Glastonbury (2015) dla ponad stu tysięcy ludzi. Oby w Ergo Arenie dał podobny niezapomniany show.

Lionel Richie - Gdańsk/Sopot - 21 lipca

A tak było w Glastonbury