Pierwszy dzień festiwalu otworzył występ węgierskiej formacji Ozone Mama. Tego dnia wystąpili także m.in. legendarny perkusista zespołu Ramones, Marky Ramone, brytyjska grupa Skunk Anansie, południowoafrykańska grupa Die Antwoord (na zdjęciu) oraz brytyjski zespół muzyki elektronicznej Chemical Brothers.

Przed rozpoczęciem środowych koncertów na moście prowadzącym na wyspę znaleziono porzucony plecak, przez co wstrzymano wpuszczanie gości na festiwal. Okazało się jednak, że w środku znajdowała się kiełbasa i piwo.

Największą popularnością cieszą się w tym roku koncerty laureatki 8 nagród Grammy Rihanny, na który nie ma już biletów, Manu Chao, Muse, Davida Guetty, Chemical Brothers i byłego gitarzysty zespołu Oasis, Noela Gallaghera.

W ostatnim dni festiwalu – 16 sierpnia – wystąpią dwa zespoły z Polski.  - Jeden to złożony z muzyków ulicznych, grający od wielu lat Kraków Street Band, a drugi to elektro-popowy duet Rebeka – powiedział Wojtek Kriston z Instytutu Polskiego w Budapeszcie, podkreślając, że właśnie ostatniego dnia jest na Sziget największa zabawa i najwięcej gości.

- To ważne dla polskich artystów, że mogą brać udział w takim ważnym festiwalu. Jest na pewno największy, trwa cały tydzień – podkreślił.

Tradycyjnie oprócz programu muzycznego na festiwalu przygotowano także inne wydarzenia, m.in. teatralne czy literackie.

Od piątku na Sziget będzie występować Teatr Gry i Ludzie z Katowic.  - To typowy teatr uliczny, który codziennie będzie wykonywać swój spektakl. Artyści będą chodzili w tłumie, wśród widzów, w fantazyjnych strojach – powiedział Kriston.

W zeszłym roku festiwal odwiedziło ponad 440 tys. miłośników muzyki, a w tym roku organizatorzy spodziewają się pobicia tego rekordu. Goście przybędą ze 100 państw, najliczniej z Holandii, Wielkiej Brytanii, Francji i Włoch.