Królowa bluesa nie żyje. Miała 73 lata
Amerykańska piosenkarka Etta James, jedna z pionierek bluesa, soulu i rhythm and bluesa, zmarła w szpitalu w Kalifornii w piątek rano, na kilka dni przed swymi 74. urodzinami. Piosenkarka od dwóch lat walczyła z białaczką.
- Znany aktor śpiewać bluesa nauczył się na You Tube
- Ludzie muzyki, którzy odeszli w 2011 roku
- Dla Toma Waitsa blues to za mało
- Motyl odfrunął. Zmarła Irena Jarocka
- Zmarł znany grafik Andrzej Czeczot
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Etta James urodziła się w Los Angeles jako Jamesetta Hawkins. Jej talent był widoczny już w wieku kilku lat. Śpiewanie zaczęła od kościelnych chórów gospel. Karierę zaczęła w połowie lat 50., a w następnej dekadzie nagrała sztandarowy utwór "At Last", który przyniósł jej miano mistrzyni bluesa.
Krytycy oceniają, że James zdołała połączyć dwa gatunki - rock and rolla i rhythm and blues. Jej styl śpiewu, łączący siłę z dramatyzmem, inspirował później m.in. Janis Joplin i Tinę Turner.
Karierę James wyróżniały pionierskie dokonania u początków rock and rolla i opinia jednej z największych współczesnych wokalistek bluesowych. Otrzymała kilka nagród Grammy, kilkanaście - Blues Music Awards. Równocześnie biografia James to także załamania kariery, walka z otyłością i uzależnieniem od heroiny i burzliwe związki z mężczyznami, w tym z gangsterami.
Dwa lata temu u artystki zdiagnozowano białaczkę i od tego czasu jej stan zdrowia się pogarszał. Pod koniec 2011 roku trafiła do szpitala. W tym samym roku ukazał się jej ostatni album "The Dreamer" (Marzycielka). Pozostawiła dwóch synów i czwórkę wnuków.
Źródło: PAP

















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!