Lana Del Rey trafiła na okładkę "Vogue'a"
Lana del Rey – najgorętsze nazwisko i...usta muzycznej branży – trafiła na okładkę magazynu "Vogue". Świat mody nie mógł pozostać obojętny na młodą, kontrowersyjną wokalistkę, która zwraca uwagę nie tylko seksownym głosem, ale i strojami.
- Choć ostro jej się dostało, Lana Del Rey zaśpiewała u Davida Lettermana
- Lana Del Rey niepotrzebnie została gwiazdą
- Lana Del Rey numerem jeden w czternastu krajach
- Lana Del Rey wrzuciła do sieci cały album
- Lana Del Rey nie nagra już nic więcej?
- Lana Del Rey zawojowała Wielką Brytanię
- Lana Del Rey jak chomik – ma spore zapasy
- Lana Del Rey ma nowego... chłopaka. To Axl Rose
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W tym tygodniu debiutancki album Lany Del Rey "Born to die" trafił na pierwsze miejsca list muzycznych bestsellerów w 14 krajach. Nic dziwnego, że Alexandra Schulman, redaktor naczelna brytyjskiego "Vogue'a" nie chciała dłużej czekać i zaprosiła młodą gwiazdkę na okładkę "Biblii mody". Sesję wykonał fotograf rodziny królewskiej Mario Testino, zaś zaprezentowane przez Lanę ubrania pochodzą z najnowszej, wiosennej kolekcji Louis Vuitton.
– Jestem jedną z tysięcy osób oczarowanych gardłowym, uwodzącym głosem Lany Del Rey. Gdy zobaczyłam ją występującą na jednym z londyńskich eventów, od razu nabrałabym pewności, że byłaby doskonałą modelką na okładkę, mimo że to chyba najmłodsza stażem gwiazda, która dostąpi takiego zaszczytu – przyznała naczelna "Vogue'a".
Od czasu Adele w przemyśle muzycznym nie było tak wielkiego odkrycia, jak Lana Del Rey, a właściwie Elizabeth Grant. Jej pierwsza piosenka "Video Games" zaprezentowana została na YouTube. Utworowi towarzyszył (podobno) własnoręcznie zrobiony przez artystkę wideoklip - kolaż scen z kreskówek, obrazów amerykańskiego przedmieścia i zdjęć samej Lany. "Sunday Times Culture" nazwał "Video Games" swoim singlem roku 2011. Chwytająca ze serce piosenka natychmiast zdobyła stacje radiowe, ale krytycy mieli mieszane uczucia wobec jej autorki.
Podejrzewano, że amatorskie wideo jest tylko...chwytem reklamowym, a Lana ma w branży muzycznej "plecy". Nie wszyscy chcą też uwierzyć w jej opowieści o dorastaniu na biednym osiedlu przyczep, zwłaszcza, że jest córką milionera Roberta Granta i to sztab jego menadżerów wybrał pseudonim sceniczny młodej gwiazdy - "Lana", na cześć hollywoodzkiej gwiazdy Lany Turner, zaś "Del Rey" od nazwy Forda Del Rey.
W końcu kontrowersje wzbudza także wygląd artystki, zwłaszcza spore, "silikonowe" usta, które kłócą się z wizerunkiem nowo odkrytego i nieoszlifowanego talentu muzycznego. Ale właśnie charakterystyczny wizerunek był przepustką do świata mody. Dzięki niemu wokalistka podpisała niedawno kontrakt z agencją modelek Next Model Management.
Marcowy numer "Vogue'a" z Laną na okładce trafi do sprzedaży już 6 lutego.
Źródło: PAP


















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!