Whitney Houston – mistrzyni jednej sylaby
Piosenką "I Will Always Love You" Whitney Houston wprowadziła melizmaty do muzyki popularnej. Czym właściwie jest melizmat i dlaczego miał wpływ na całą generację piosenkarzy? To figura melodyczna śpiewana na jednej sylabie tekstu.
- Już wiadomo kiedy i gdzie odbędzie się pogrzeb Whitney Houston
- Policja o śmierci Whitney Houston
- Whitney Houston wróciła do domu – trumna z jej ciałem jest już w Newark
- Whitney Houston zabłyśnie po raz ostatni
- Pogrzeb Whitney Houston na żywo w sieci
- Whitney Houston pożegna jej filmowy Bodyguard
- Kolejne wielkie gwiazdy żegnają Whitney Houston
- Kontrowersje wokół uczczenia pamięci Whitney Houston
- Pożegnanie Whitney Houston. Złota limuzyna, srebrna trumna...
- Whitney Houston pochowana. Córka pójdzie na odwyk?
- Jennifer Hudson zastąpi Whitney Houston
- Jennifer Hudson jak facet u boku Ne-Yo i Ricka Rossa
- Aretha Franklin świętuje 70 urodziny
- Aretha Franklin będzie nagrywać
- Christina Aguilera zapowiada wielką premierę
- Najpierw Blue Ivy, a teraz Beyonce osobiście na Twitterze
- Nowa Mariah Carey jeszcze w tym roku
-
Ostatnia podróż Whitney Houston. Złotym karawanem
- Whitney Houston w ostatniej roli – tylko u nas zdjęcia ze "Sparkle"!
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Krótki zaimek "I" ("ja") w piosence "I Will Always Love You" Whitney Houston śpiewała przez sześć sekund. W tej jednej sylabie wokalistka zawarła wiele dźwięków. Ta technika śpiewania – nazywana melizmatem – powtarza się w piosence, najczęściej przy "I" and "you".
Whitney Houston nie wymyśliła tej figury melodycznej. Melizmatykę odnaleźć można w śpiewie ambrozjańskim, chorałach gregoriańskich oraz muzyce orientalnej. Ale dopiero wykonanie przez Houston coveru Dolly Parton wprowadziło melizmaty do muzycznego mainstreamu lat 90. Dziś można je usłyszeć m.in. w piosenkach Beyonce, Christiny Aguilery i Jennifer Hudson.
W lepszy lub gorszym stylu popisują się nimi także uczestnicy telewizyjnych konkursów dla początkujących wokalistów takich jak "X Factor" czy "Mam talent". W pewnym momencie jurorzy musieli powiedzieć "dość". Simon Cowell oficjalnie zakazał wykonywanie przeboju Houston podczas przesłuchań. – Było coraz gorzej. Na pewnym etapie zaczęliśmy mówić do uczestników, że nie ma sensu, żeby mierzyli się z tą piosenką, ponieważ słyszeliśmy ją już tyle razy, że wzbudza naszą awersję – powiedział Pete Waterman, juror programu "Pop Idol".
– Whitney Houston zapoczątkowała generację wokalistek, które chciały mieć wybitne solowe kariery. Wśród nich znalazły się Beyonce, Rihanna, a także każda jedna uczestniczka talent show – dodała Carrie Grant, nauczycielka śpiewu w programie "Fame Academy".
Houston ustawiła poprzeczkę bardzo wysoko. Aby poprawnie wykonać jej wersję "I Will Always Love" trzeba przejść przez żmudne wokalne treningi, ale przede wszystkim mieć naturalny talent. – Nie można prawidłowo zaśpiewać tego melizmatu, jeśli nie opanowało się kontroli oddechu – to coś, co Whitney miała opanowane do perfekcji. Powiedzmy sobie szczerze – takie wokalistki nie rodzą się każdego dnia – mówi gwiazda operowa Sarah-Jane Dale. – Śpiewanie dotyczy całego ciała. Jeśli nie czuje się swojego oddechu i nie panuje nad miejscem, z którego on pochodzi, nie uda się – dodaje śpiewaczka.
Melizmaty odnaleźć można w twórczości Arethy Franklin, Raya Charlesa i Sama Cooka. Do historii przejdzie też niewątpliwie wykonanie "Vision od Love" Mariah Carey. Ale to Whitney Houston jako pierwsza zbuntowała się przeciw muzycznym producentom i twórcom piosenek – ozdabiając utwory według własnego uznania i swoich praktycznie niekończących się możliwości wokalnych. Wystarczy porównać poprawne i zgodne z wytycznymi wykonanie "I Wanna Dance with Somebody" z pełnym fantazji "I Will Always Love You" i od razu widać, jaką transformację przeszła.
– Gdy wykonywała tę piosenkę na żywo wszyscy wstawali się i zastanawiali: Mój Boże, skąd pochodzi ten głos? – mówi Pete Waterman. Jego zdaniem powinna być to też przestroga dla początkujących wokalistów, by zachowali melizmaty tylko na odpowiednią okazję, nie przesadzali z ozdabianiem utworów ponad miarę.
– Whitney Houston była jak dobry kucharz. Nigdy nie przesadzała z przyprawami. Zawsze była delikatna. Nie popisywała się głosem, a zamiast tego przekazywała emocje. Ludzie byli bardzo poruszeni jej występami. To była wokalistka, która wywoływała gęsią skórkę – dodaje Carrie Grant.




















































~DinX2012-02-18 18:32
"Nigdy nie przesadzała z przyprawami" - pamiętam okres, gdy ten przebój grali jako powerplay. Słuchanie tego wycia po raz 10-ty to już był wyczyn heroiczny. A emitowano znacznie częściej.
~Christoos2012-02-17 17:46
Wspaniała wokalistka,piękna kobieta...żegnaj Houston.Dzięki że tyle zostawiłaś...
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!