Katie Melua: Wszyscy uważali, że powinnam być szczęśliwa
Katie Melua jeszcze do niedawna nie radziła sobie z własną popularnością i oczekiwaniami środowiska. Na szczęście jej ukochany, James Toseland, oraz członkowie rodziny pomogli jej stanąć na nogi.
- Katie Melua trzy razy w Polsce
- Katie Melua zaręczyła się ze słynnym motocyklistą
- Tajna symfonia Katie Melua
- Katie Melua nie wie o czym śpiewa
- Katie Melua lepsza od Adele, najlepsza w Polsce
- Katie Melua i senność lekko pobudzona
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
– Na początku kariery nie radziłam sobie z nową sytuacją – przyznaje Katie Melua. – I trwało to jeszcze do niedawna. Nagle dostałam szansę wykonywania wymarzonego zawodu, ale równocześnie rosły związane ze mną oczekiwania, presja była coraz większa. Wszyscy uważali, że powinnam być szczęśliwa, bo w końcu robię to, co kocham, i byli bardzo zdziwieni i zniesmaczeni, gdy dowiadywali się, że do szczęścia mi daleko. Dziś dziękuję Bogu za ludzi, którzy mnie otaczają. Za Jasona i rodzinę. To dzięki nim czuję się spełniona.
2 marca ukaże się nowy krążek artystki, "Secret Symphony". Jesienią Katie Melua da trzy koncerty w Polsce. Gruzinka wystąpi 12 listopada w Sali Kongresowej w Warszawie, dzień później w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu oraz 14 listopada w poznańskiej Arenie.



















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!