Zarówno lider Babyshambles, jak i zmarła wokalistka byli znani z nadużywania narkotyków. – Byłem szaleńczo zakochany w Amy. Od pierwszego wejrzenia – mówi Pete Doherty. – A potem cios – królowa umarła. Ale muzyka Amy miała w sobie więcej z chwały niż tragedii. 

Pete dodał też, że próbował nagrać kilka utworów z Winehouse, ta jednak w czasie pracy wytykała mu, że nie jest zbyt utalentowanym wokalistą. Muzyk promuje obecnie nowy krążek Babyshambles – "Sequel To The Prequel". Premiera 2 września.