Gdzieś między 1967 i 1968 rokiem Vaclav Havel pojechał do Stanów Zjednoczonych. Tam dostał płytę The Velvet Underground – zespołu założonego przez Reeda i Andy'ego Warhola. Nie wiadomo dokładnie, który to był z albumów – niektóre źródła mówią, że był to ich debiut, inni wymieniają tytuł "White Light/White Heat".

Havel wziął go do domu, wraz z debiutem Franka Zappy, i udało mu się przemycić go przez organy celne. Wkrótce był kopiowany i przekazany wokół podziemia Pragi, wpływając na awangardę podczas tajnych imprez w stolicy – wspomina muzyk Rob Jovanovic. Tym sposobem eksperymentalny krążek trafił również w ręce Milana " Mejla " Hlavsa, który wraz z zespołem The Plastic People of the Universe zaczął grać utwory The Velvet Underground na swoich koncertach.

Gdy w 1968 roku wojska Związku Radzieckiego wkroczyły do Czechosłowacji, grupa PPU dostała zakaz występów publicznych, ale w dalszym ciągu grała w podziemiu. Wreszcie w 1976 roku jej członkowie (tak, jak wielu innych artystów) zostali aresztowani, a ich muzykę uznano za antyspołeczną. Ich proces zakończył się (1 stycznia 1977 roku) narodzinami się "Karty 77" – ruchu dysydentów utworzonego w celu ochrony praw człowieka. Vaclav Havel został jego liderem. Dwanaście lat później ruch ten doprowadził do upadku komunistycznego reżimu w Czechosłowacji.