Krzysztof Penderecki został entuzjastycznie przyjęty przez moskiewską publiczność. Występ krakowskiej Orkiestry Akademii Beethovenowskiej pod jego batutą uświetnił Festiwal Muzyki Polskiej w rosyjskiej stolicy. Publiczność po brzegi wypełniła salę koncertową i wielokrotnie nagradzała wykonawców brawami. Co ciekawe, występów polskiej orkiestry przyszli posłuchać głównie młodzi ludzie.

Krzysztof Penderecki zapytany przez Polskie Radio o to jak się czuje występując dosłownie kilkaset metrów od murów Kremla powiedział, że do Moskwy nie przyjechał dla żadnej polityki. Przywożę ze sobą muzykę i walczę muzyką o lepszy świat. Ja 40 razy, a może i więcej byłem w Rosji. Tu w Moskwie zawsze jest świetna atmosfera i odbiór muzyki. Ludzie chłoną muzykę. Gdy człowiek wychodzi na estradę, to na plecach czuć, że ta publiczność oddycha razem z muzyką - powiedział Krzysztof Penderecki.

Miejscowi dziennikarze zauważyli, że w podczas koncertu pod batutą polskiego mistrza ani razu na sali wśród publiczności nie zadzwonił telefon komórkowy - co dziś jest wielka rzadkością. Festiwal Muzyki Polskiej w Moskwie został zorganizowany przy współudziale Instytutu Polskiego działającego w rosyjskiej stolicy.

ZOBACZ TAKŻE: Rok Polski w Moskwie nie jest zagrożony. "Należy oddzielić sprawy polityczne">>>